Na Ukrainie rośnie oburzenie sprzeciwem Polski wobec banderyzmu. Znany propagandysta i parlamentarzysta, zwany „ukraińskim historykiem” Wołodymyr Wjatrowycz porównał Polskę krytykującą UPA do Rosji żądającej denazyfikacji Ukrainy.
W poniedziałek zebrała się Kapituła Orderu Orła Białego ws. Orderu Orła Białego, który Andrzej Duda będąc prezydentem III RP wręczył Wołodymyrowi Zełeńskiemu. Rzecznik obecnego prezydenta Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz przekazał, że kapituła przedstawiła swoją opinię prezydentowi, który podejmie decyzję „w odpowiednim czasie”.
Więcej o tym w artykule poniżej.
Na Ukrainie perspektywa odebrania orderu Zełeńskiemu rzecz jasna nie jest odbierana pozytywnie. Andrij Deszczyca, były ambasador Kijowa w Polsce w latach 2014-2022 zarzucił Polsce, że sprzeciw wobec promocji nazizmu i ludobójstwa to „skrajnie radykalne posunięcia”.
– Mamy bardzo ostrą, radykalną postawę ze strony prezydenta i jego administracji. I to sprzyja prawicowym, skrajnym, radykalnym siłom. Dlatego dziś słyszymy tak głośne oświadczenia, żądania, a nawet pewne ultimatum. Trzeba jednak zachować spokój, sięgnąć po dostępne narzędzia – negocjacje, konsultacje – i znaleźć wyjście z tej sytuacji – przekonywał Deszczycia cytowany przez „Espreso TV”.
W skandalicznym tonie o Polsce wypowiedział się ukraiński propagandysta, były szef ukraińskiego IPN, negacjonista wołyński i obecny parlamentarzysta, zwany też „ukraińskim historykiem” Wołodymyr Wjatrowycz. Zrównał on Polskę z Rosją.
– Celem części polskich polityków jest coś więcej – wymuszenie od Ukrainy potępienia UPA jako całości. W tym bardzo przypominają rosyjskie żądania denazyfikacji, które zakładają rezygnację przez Ukraińców z ich tradycji walki wyzwoleńczej i własnego spojrzenia na historię – przekonywał Wjatrowycz.
– Dla Ukrainy taki sposób myślenia jest nie do przyjęcia – stoi bowiem w sprzeczności z prawdą historyczną oraz rzeczywistą rolą UPA jako ruchu niepodległościowego. Co więcej, ustępstwo w tej sprawie nie zatrzyma kolejnych żądań – wręcz przeciwnie, zachęci do dalszych prób ograniczania podmiotowości Ukrainy i prawa jej obywateli do samodzielnego kształtowania swojej pamięci historycznej, a co za tym idzie – swojej przyszłości – kontynuował negacjonista wołyński.
Wołodymyr Wjatrowycz zasłynął wielokrotnym negowaniem ukraińskiego ludobójstwa Polaków na Kresach Wschodnich II RP oraz wybielania UPA poprzez zakłamywanie faktów. Od 2019 roku jest deputowanym do parlamentu w Kijowie.
Pod koniec maja Wołodymyr Zełeński nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy nazwę imienia „Bohaterów UPA”. Spotkało się to z globalnym oburzeniem, również ze strony władz w Warszawie.
