W czwartek najcieplej na południowym wschodzie kraju, do 27 st. C. Na południu i w centrum burze. W piątek największe prawdopodobieństwo burz na wschodzie. W sobotę i niedzielę niższa temperatura, ale zjawiska burzowe i deszcz będą mniej intensywne – poinformowała rzecznik IMGW Agnieszka Prasek.
– Przed nami tydzień z pogodą typową dla początku czerwca, czyli będzie ciepło, miejscami parno, ale także zmiennie, bo lokalnie może dochodzić do gwałtownych zjawisk, czyli burz, opadów intensywnego gradu oraz deszczu w krótkim czasie – powiedziała rzecznik Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Jak dodała, od wtorku (2 czerwca) do piątku (4 czerwca) temperatura w wielu regionach Polski wyniesie około 23-28 st. C, a lokalnie przekroczy te wartości.
– Modele numeryczne dość zgodnie pokazują wpływ cieplejszego powietrza oraz codzienną możliwość rozwoju burz. Największa niepewność dotyczy dokładnego rozmieszczenia opadów; burze będą miały charakter lokalny. Oznacza to, że w jednym miejscu może przejść ulewa, a kilkanaście kilometrów dalej pogoda może pozostać spokojniejsza – poinformowała Prasek.
Według niej we wtorek (2 czerwca) i w środę (3 czerwca) burze mogą pojawić się głównie na południu w godzinach popołudniowych i wieczornych. W centrum, na południu oraz we wschodniej części kraju możliwe będą intensywne opady deszczu, grad i porywisty wiatr.
– Niepokojąco wygląda środa: od południowego zachodu będzie wkraczać strefa frontu atmosferycznego, która lokalnie przyniesie gwałtowne burze, którym może towarzyszyć grad. Intensywność tych opadów także może być spora – powiedziała ekspertka IMGW.
Dodała, że „w czwartek, 4 czerwca, w Boże Ciało pogoda zapowiada się ciepła i miejscami bardzo ciepła”. – Temperatury najczęściej będą w przedziale od 23 do 27 st. C Najcieplej powinno być na południowym wschodzie kraju. Cały czas będą też występować burze, głównie w południowej, południowo-wschodniej i centralnej części kraju – poinformowała.
Według rzecznik IMGW w pierwszej części dnia w wielu regionach powinno być spokojniej, ale po południu należy spodziewać się rozwoju lokalnych burz.
– W piątek (5 czerwca) nadal pozostaniemy jeszcze w ciepłym i wilgotnym powietrzu. Burze wciąż będą możliwe, zwłaszcza tam, gdzie pojawi się dużo słońca i szybciej wzrośnie temperatura. Natomiast w największym zagrożeniu, jeżeli chodzi o burze, będzie Polska wschodnia – powiedziała Prasek.
Temperatura w ciągu dnia wyniesie około 23-24 st. C. W weekend nadal możliwe burze i przelotne opady deszczu, ale zjawiska te będą mniej intensywne. Temperatury w przedziale od 20 do 23-24 st. C.
