Strona głównaWiadomościPolitykaTusk straszy Braunem: "Wyścig o to, kto będzie bardziej antyukraiński, przemocowy, brunatny"

Tusk straszy Braunem: „Wyścig o to, kto będzie bardziej antyukraiński, przemocowy, brunatny”

-

- Reklama -

Prezes PiS Jarosław Kaczyński z dnia na dzień traci panowanie nad partią. Jej prawdziwym liderem staje się szef Konfederacji Korony Polski Grzegorz Braun – ocenił w piątek w Sejmie premier Donald Tusk. Dodał, że przedstawiciele PiS ścigają się z Braunem o to, kto będzie bardziej przemocowy.

Premier zapytany został przez dziennikarzy w Sejmie, czy ostatnie turbulencje w Prawie i Sprawiedliwości nie są pewnego rodzaju „spektaklem”.

- Reklama -

Tusk odparł, że długo zna Kaczyńskiego, który – jego zdaniem – „nie wybacza tego typu zachowań, jak Mateusza Morawieckiego”. – Tak że te niektóre spekulacje, że to jest ustawka, taki sprytny plan, włóżcie między bajki. Biją się tam na śmierć i życie – ocenił premier.

Zauważył jednak, że „sprawa jest dużo poważniejsza”, co – jak przyznał – mówi „bez satysfakcji”. – Jarosław Kaczyński traci kontrolę, z dnia na dzień, nad PiS-em. I nie chodzi tylko o kontrolę tę partyjną, że przestali go słuchać, bo to jest coś naprawdę nowego. Chodzi o to, że ta partia zaczyna mówić Braunem. Prawdziwym liderem PiS-u staje się Braun – powiedział Tusk.

Dodał, że nie ma na myśli tylko ostatniej wypowiedzi posła PiS Przemysława Czarnka w sprawie pomocy dla Ukrainy, lecz – jak zauważył również to, że „bardzo wielu posłów przedstawicieli PiS-u” uprawia „wyścig z Braunem o to, kto będzie bardziej antyukraiński, kto będzie bardziej przemocowy, kto będzie (…) bardziej brunatny”. – Ten wyścig spowodował jedno, Kaczyński stracił kontrolę – ocenił.

Premier powiedział, że „prawdziwym wyzwaniem i problemem jest to, że pierwsze skrzypce zaczynają grać ludzie do siebie podobni i bardzo groźni”. – To jest prezydent Nawrocki, to jest Braun, to jest Konfederacja. I to oni zastępują dzisiaj PiS i to jest największe wyzwanie dla mnie – dodał.

Kierownictwo PiS podjęło w środę uchwałę, w której zobowiązało działaczy partii do wystąpienia ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną” w ramach ugrupowania. Chodzi m.in. o „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego i „Po pierwsze Polska” posła Jacka Sasina. Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że jeśli ktoś nie zrezygnuje z działalności w takich stowarzyszeniach, „wówczas zostanie uruchomiona procedura wykluczenia z partii za pośrednictwem Komitetu Politycznego”. Dodał, że termin na podjęcie decyzji przez każdego parlamentarzystę upływa 23 lipca br. Tego samego dnia Sasin podporządkował się decyzji. Morawiecki podkreślił zaś, że „budowa Wielkiej Polski” jest i pozostanie celem stowarzyszenia „Rozwój Plus.

W czwartek Morawiecki zadeklarował, że chce pozostać w PiS i rozwijać stowarzyszenie, a w piątek na platformie X były premier napisał m.in. „wyborcy prawicy i całego obozu patriotycznego mają wobec nas wysokie wymagania i mają do tego pełne prawo. Nie możemy ich zawieść ani zamykać się w pustych sporach, które niczego Polsce nie dają. Dlatego wybieramy pracę: nad programem, konkretnymi rozwiązaniami i ambitną wizją Polski na kolejne lata. Stowarzyszenie ma być miejscem poważnej debaty, eksperckiej pracy i słuchania ludzi”.

Źródło:PAP

Najnowsze