Strona głównaWiadomościPolitykaTo nie żart. Kotula wyjaśniła dlaczego nie będzie równego wieku emerytalnego. "To...

To nie żart. Kotula wyjaśniła dlaczego nie będzie równego wieku emerytalnego. „To jest taki wygodny argument” [VIDEO]

-

- Reklama -

Minister ds. równości z Nowej Lewicy Katarzyna Kotula wyjaśniła, dlaczego nie będzie w Polsce równości pod względem wieku emerytalnego. Z jej wypowiedzi wynika, że mężczyźnie „nie zasłużyli” na taki sam czas przejścia na emeryturę jak kobiety, ponieważ… za mało sprzątają w domu.

– Jest Pani ministrem do spraw, ministrą ds. równości. Pani Pełczyńska-Nałęcz wprowadziła do debaty dyskusję na temat zrównania, a propos równości, wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Co Pani na to? – zapytał Witwicki.

- Reklama -

Ministrą odpowiedzialną za zmiany dotyczące wieku emerytalnego jest ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, która mówi jasno: nie będzie zmiany wieku emerytalnego dopóty, dopóki… – mówiła Kotula.

No ale to może Pani, jako minister ds. równości, powinna interweniować? – wtrącił prowadzący.

Ale, Panie redaktorze… Dopóty dopóki ministrą pracy jest Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, nie będzie zmiany wieku emerytalnego – odparła przedstawicielka lewicy.

Tak naprawdę dzisiaj stajemy przed takim pytaniem: Jeśli pełna równość, czyli równy wiek emerytalny, to także pełen równy podział obowiązków domowych. Najnowsze statystyki, najnowsze badania, jakie są dostępne, ja sobie dzisiaj je tutaj sprawdziłam, są Polski Instytut Ekonomiczny opracował badania w 2025 r. i one są dalekie od satysfakcjonujących, one pokazują, jak dzisiaj wygląda podział obowiązków w większości polskich rodzin i w większości polskich domów – mówiła w dalszej części programu minister.

– Panie redaktorze, to ważne, tzn. jeżeli chcemy rozmawiać o równości, to rozmawiajmy – dodała.

– No chcemy rozmawiać o równości. Wie Pani, jak to wygląda w wielu państwach europejskich, ten wiek emerytalny jest zrównany. Pani teraz będzie mówiła, że ktoś więcej sprząta w domu, tak? – pytał Witwicki.

Ale czy to nie ma znaczenia, Panie redaktorze, kto wykonuje większość obowiązków domowych? Wydaje mi się, że ma to znaczenie. Jeżeli 63 proc. kobiet w rodzinach z małymi dziećmi wykonuje większość domowych obowiązków opiekuńczych – grzmiała Kotula.

Żeby była jasność, nie musi Pani mi tego tłumaczyć, tylko pani Pełczyńskiej, tak przy okazji – stwierdził prowadzący.

Jeżeli tylko około 1/3 gospodarstw domowych udaje się osiągnąć realnie równy podział obowiązków, o tym powinniśmy rozmawiać i tego mi też przez lata zabrakło – oświadczyła Kotula.

To jest taki wygodny argument, żeby wysadzić tę sprawę w powietrze, bo nigdy nie będzie pełnej równości, zawsze ktoś będzie więcej sprzątał… – ocenił dziennikarz.

Jeżeli kobiety poświęcają na prace domowe i opiekuńcze średnio 37 godzin tygodniowo, a mężczyźni 22 godziny, to jest ok. 15 godzin różnicy. To jest duża różnica, Panie redaktorze – stwierdziła „ministra” ds. równości.

Źródło:Polsat News

Najnowsze