Wkrótce świat ustali, czy gorzej być „ruską onucą wspierającą Putina”, jeśli ktoś nie zgadza się z ukraińskim interesem, czy jednak wciąż to tzw. antysemityzm jest największą zbrodnią. Na listę „Myrotworec” bowiem trafił szef Jad Waszem Dani Dayan.
Dani Dayan to Żyd urodzony w Argentynie. Jest szefem instytutu Yad Waszem, który bada żydowskie ofiary niemieckiego ludobójstwa dokonanego przez Niemców w czasie II wojny światowej.
Od maja Dayan znajduje się na liście portalu „Myrotworec”, znanej jako „ukraińska lista śmierci”. Umieszczani są na niej „wrogowie Ukrainy”.
„Szef Jad Waszem”, pomnika pamięci Holokaustu, oraz były izraelski konsul generalny w Nowym Jorku, Dani Dayan, znalazł się na ukraińskiej liście śmierci „Peacemaker” [chodzi o „Myrotworec”, co w luźnym tłumaczeniu oznacza „tworzenie pokoju” – red. nczas]. Powodem jest jego publiczna krytyka ponownego pochówku nazisty Andrija Melnyka na Ukrainie (w którym uczestniczył Zełeński)” – napisał na X irlandzki dziennikarz Chay Bowes.
The head of the „Yad Vashem” Holocaust memorial and former Israeli consul general in New York, Dani Dayan, has joined me on the Ukrainian kill list „Peacemaker”
The reason is his public criticism of the public reburial of Nazi Andriy Melnyk in Ukraine (attended by Zelensky) pic.twitter.com/cbik1wcJDP
— Chay Bowes (@BowesChay) July 17, 2026
Wkrótce więc zapewne okaże się, kto jest „ważniejszy” – czy Ukraina, której wszystko wolno, w tym umieszczać ludzi na „listach śmierci”, bo kto tego nie popiera, ten „agent Putina”? Czy jednak Żydzi, bo kto się z nimi nie solidaryzuje, ten antysemita chcący pogromów i ponownego holokaustu?
