Strona głównaWiadomościPolskaSzokujący transparent na stadionie Wisły. Korona Brauna wydała oświadczenie. "Szczególnie smutne i...

Szokujący transparent na stadionie Wisły. Korona Brauna wydała oświadczenie. „Szczególnie smutne i żenujące”

-

- Reklama -

Jesteśmy oburzeni tą sytuacją. Wzywamy kibiców Wisły Kraków do jak najszybszego wydania oficjalnego oświadczenia w tej sprawie. (…) Bądźcie z nami na referendum albo z Miszalskim na paradzie zboczeńców dzień wcześniej! – pisze w oświadczeniu chrzanowski oddział Konfederacji Korony Polskiej. Chodzi o transparent popierający prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego, który na krótko zawisł na stadionie Wisły Kraków. Czy to byłą prowokacja?

„Prezydencie, od nas druga szansa – na referendum nie idziemy!” – taki transparent zawisł na stadionie Wisły podczas meczu z Chrobrym Głogów (2:0), w którym „Biała Gwiazda” przypieczętowała awans do PKO Ekstraklasy.

Temat podchwyciły błyskawicznie strony kojarzone z obozem Koalicji Obywatelskiej, w tym hejterski profil „Sok z Buraka”, który środowisko kibicowskie nagle zaczął wychwalać. Fotografię transparentu opublikował także zastępca prezydenta Krakowa na swoim facebookowym profilu. Przekaz miał być jasny – kibice stoją murem za Miszalskim.

Sami kibice Wisły zareagowali z wyraźnym niesmakiem. W środowiskach fanowskich pojawiły się głosy odcinające się od treści transparentu. Podkreślano, że prześcieradło z napisem wisiało stosunkowo krótko. Za akcją ma rzekomo stać pewna grupa młodszych sympatyków klubu, sympatyzujących z obozem Miszalskiego. W sieci zaczęły się mnożyć teorie o możliwej instrumentalizacji trybun do gry politycznej. Kibice Wisły przypominają też, że aktywnie włączyli się w zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum.

Do sprawy odniósł się chrzanowski oddział Konfederacji Korony Polskiej, który oczekuje stanowczych działań ze strony kibiców Wisły.

Z bólem serca nasza organizacja musi zająć jednoznacznie negatywne stanowisko wobec części środowiska kibiców Wisła Kraków – klubu, który dla wielu naszych działaczy jest bardzo bliski.
Zamieszczenie na stadionie transparentu o jawnie politycznym charakterze, wyrażającego poparcie dla obecnego prezydenta Krakowa oraz wezwanie do niepójścia na referendum, uważamy za niedopuszczalne. W obecnych realiach prawnych niska frekwencja jest najprostszą drogą do utrzymania dotychczasowej władzy.
Kibice, świadomie lub nie, stanęli po stronie osoby, której polityka budzi nasz zdecydowany sprzeciw.
Szczególnie smutne i żenujące jest to, że środowiska polityczne o poglądach prawicowych, narodowych i patriotycznych wielokrotnie zwracały się do kibiców o komentarz lub wsparcie w ważnych sprawach. Za każdym razem spotykaliśmy się z jasną deklaracją: „nie mieszamy się w wielką politykę”. Dziś ta zasada została złamana – i to na korzyść prezydenta promującego ideologię całkowicie obcą tradycyjnym kibicowskim wartościom.
Jako środowisko Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna jesteśmy oburzeni tą sytuacją. Wzywamy kibiców Wisły Kraków do jak najszybszego wydania oficjalnego oświadczenia w tej sprawie. Samo odcięcie się od transparentu nie wystarczy. Oczekujemy jasnego stanowiska przeciwko bojkotowaniu referendum!
Piłka nożna jest ważna, ale przyszłość naszego miasta wojewódzkiego, jakość naszego życia i właściwe wychowanie naszych dzieci są znacznie ważniejsze.
Bądźcie z nami na referendum albo z Miszalskim na paradzie zboczeńców dzień wcześniej!
Wartości albo się ma, albo się ich nie ma.

– czytamy w oświadczeniu Korony Chrzenów

Referendum nad odwołaniem prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego odbędzie się już 24 maja. Prawdziwa bitwa rozegra się według dobrze znanego scenariusza – to będzie brutalna gra na frekwencję. Zwolennicy prezydenta Krakowa w większości zostaną w domach, by utrącić ważność głosowania, więc do urn ruszą niemal wyłącznie jego krytycy. O losie Miszalskiego zdecyduje nie to, jak rozłożą się głosy, ale to, czy uda się wystarczająco zmobilizować przeciwników urzędującego prezydenta Krakowa.

Aby głosowanie było ważne, do urn musi się stawić co najmniej 158 555 osób – tyle odpowiada 3/5 liczby wyborców uczestniczących w drugiej turze ostatnich wyborów na prezydenta Krakowa.

Najnowsze