W sobotę 18 kwietnia 2026 r. przewodniczący irańskiego parlamentu (Majlis) i negocjator w rozmowach z USA Mohammad Bagher Ghalibaf udzielił obszernego wywiadu irańskiej telewizji państwowej. W rozmowie ocenił strategię wojenną Iranu, sytuację na polu bitwy oraz trwające negocjacje z USA. Podkreślił fiasko planów przeciwników i zapowiedział dalszą analizę „nowych propozycji” przekazanych przez Waszyngton za pośrednictwem Pakistanu.
Ghalibaf, który jednocześnie pełni rolę jednego z kluczowych negocjatorów Iranu, stwierdził, że wszystkie cele wroga – osłabienie irańskich sił powietrznych i rakietowych, zniszczenie marynarki wojennej, przeprowadzenie ofensywy lądowej oraz otwarcie Cieśniny Ormuz – zakończyły się niepowodzeniem.
„Wróg poniósł porażkę w wielu celach, w tym w próbach osłabienia irańskich sił powietrznych i rakietowych, zniszczenia marynarki wojennej, przeprowadzenia ofensywy lądowej oraz otwarcia Cieśniny Ormuz – żaden z tych celów nie został osiągnięty” – powiedział, cytowany przez Press TV.
Zasoby i pieniądze to nie wszystko
Przewodniczący podkreślił skuteczność irańskiej strategii wojny asymetrycznej: „Walczyliśmy wojną asymetryczną w taki sposób, że odepchnęliśmy wroga dzięki naszemu planowaniu i przygotowaniu”.
Dodał, że „wróg miał pieniądze i zasoby, ale nie działał prawidłowo pod względem projektowania” oraz popełnił „błędy strategiczne”. Jednocześnie przyznał przewagę techniczną USA: „Nie jesteśmy silniejsi od Stanów Zjednoczonych pod względem siły militarnej. Jest oczywiste, że mają więcej pieniędzy, sprzętu i zasobów […] ale sprzęt, zasoby i pieniądze nie zawsze decydują o zwycięstwie”.
Ghalibaf odniósł się też do tymczasowego zawieszenia broni. „Jeśli przyjęliśmy zawieszenie broni, to dlatego, że oni zaakceptowali nasze żądania, (dlatego) zostaliśmy zwycięzcami na polu bitwy”.
Podkreślił, że „dzisiaj stoimy jeszcze mocniej niż w dniu, w którym ustanowiono zawieszenie broni”. Donald Trump – według niego – nie osiągnął celu zmiany reżimu ani zniszczenia irańskich zdolności ofensywnych i rakietowych. „Iran to nie Wenezuela” – zaznaczył.
Negocjacje pokojowe
Kluczowym wątkiem wypowiedzi były negocjacje z USA. Ghalibaf potwierdził postęp, ale jednocześnie dystans do porozumienia. „Osiągnęliśmy postęp w negocjacjach, ale pozostaje wiele luk i niektóre fundamentalne punkty”. Dodał, że „w niektórych kwestiach osiągnięto zgodność, w innych nie; wciąż jesteśmy daleko od ostatecznego porozumienia”. „Na niektórych obszarach osiągnięto pewne zrozumienie ze Stanami Zjednoczonymi, ale na kilku kwestiach pozostają duże różnice” – mówił.
W kontekście rozmów pojawiła się informacja o nowych propozycjach USA. Irańska Rada Najwyższa Bezpieczeństwa Narodowego potwierdziła, że w ostatnich dniach, za pośrednictwem dowódcy armii pakistańskiej Asima Munira (pełniącego rolę mediatora), Washington przekazał nowe propozycje, które Teheran obecnie analizuje i na które jeszcze nie odpowiedział.
Kontrola nad Cieśniną Ormuz
Przewodniczący ostro skrytykował działania USA w Cieśninie Ormuz. „Kontrola nad Cieśniną Ormuz znajduje się w rękach Republiki Islamskiej Iranu”. „Jeśli Ameryka nie zniesie blokady, ruch w Cieśninie Ormuz z pewnością zostanie ograniczony”.
Nazwał decyzję o blokadzie „niezręczną, ignorancką i nieprofesjonalną”. Zagroził, że jeśli Iranowi uniemożliwi się swobodne korzystanie z cieśniny, nie pozwoli na swobodny tranzyt innym krajom.
Kłamstwa Trumpa
Ghalibaf odrzucił też twierdzenia prezydenta Trumpa, pisząc na mediach społecznościowych: „Prezydent USA w ciągu jednej godziny wygłosił siedem oświadczeń i wszystkie siedem było kłamstwami”. Dodał, że „tymi kłamstwami nie wygrali wojny i na pewno nie osiągną niczego w negocjacjach”.
W podsumowaniu przewodniczący podkreślił twarde stanowisko Teheranu: „utrwalenie praw narodu musi być naszym głównym celem. I zapewniam, że nie będzie kapitulacji na polu dyplomacji”.
Wypowiedź Ghalibafa, transmitowana przez państwową telewizję, stanowi oficjalną linię Iranu w kluczowym momencie – gdy kraj analizuje nowe propozycje amerykańskie, utrzymuje kontrolę nad Cieśniną Ormuz i podkreśla swoją pozycję negocjacyjną po konflikcie.

