Czy zapomniany edykt Jana Kazimierza z 1657 roku mógł zmienić bieg polskiej historii? Między innymi o tym dyskutowali podczas debaty zatytułowanej „Niewolnictwo Słowian. Wczoraj i dziś” podczas XVIII Konferencji Prawicy Wolnościowej Marek Skalski, Tomasz Szkopek, Tomasz Sommer i Grzegorz Braun.
Debatę otworzył Marek Skalski, przywołując mało znany edykt króla Jana Kazimierza z wiosny 1657 roku, wydany w dobie potopu szwedzkiego. Dokument ten groził wygnaniem i konfiskatą majątków tym przedstawicielom mniejszości żydowskiej, którzy współpracowali z najeźdźcą. Prowadzący zauważył, że choć słowa monarchy były stanowcze, a powody ich sformułowania historycznie uzasadnione, ostatecznie dokument nie wszedł w życie z powodu opłaty złożonej na ręce króla.
Tomasz Szkopek odniósł się do tego przez pryzmat tzw. „klątwy Chama”. W jego ujęciu nie jest to tylko figura biblijna, ale mechanizm uderzający w korzenie państwa. Szkopek ostro skrytykował współczesnych historyków, którzy próbują przedstawić początki Polski jako efekt działalności bandyckiej.
– Czarna legenda Piastów jest szczególnym wyrazem realizacji tej klątwy Chama, to znaczy powielania grzechu, czyli oczerniania własnego ojca, pokazywania go w gorszym świetle niż on jest. Przedstawienie ludzi, których uważamy za swoich bohaterów narodowych, jako bandytów, jako handlarzy niewolnikami, jest właśnie tym, co zrobił biblijny Cham – zwrócił uwagę.
Tomasz Sommer postawił tezę o ciągłości pewnych konstruktów myślowych, które pozwalają na przedmiotowe traktowanie narodów słowiańskich. Przywołał przy tym postać Jeffreya Epsteina i ostatnie oświadczenia Melanii Trump, sugerując, że dawne schematy „pozyskiwania” ludzi z Europy Wschodniej mają swoje nowoczesne, tragiczne odpowiedniki.
– W tym sensie ta klątwa Chama jako pewnego rodzaju konstrukt myślowy ewidentnie się przejawia w tych dokumentach (sprawy Epsteina). Pan Epstein przekonywał, że jest pewna grupa etniczna, która ma prawo do takich zachowań z tego względu, że dysponuje określonymi siłami – mówił.
Grzegorz Braun, mówiąc o książce „Niewolnictwo Słowian” Szkopka, powiedział, że jest ona „epokowo fundamentalna”, ponieważ demaskuje niezmienną od stuleci naturę relacji między cywilizacją łacińską a tym, co nazwał „antycywilizacją żydowską”. Polityk wskazał na Talmud jako źródło ideologii dzielącej świat na „swoich” i „podludzi”.
– Talmud to nie jest tylko rozgrzeszenie, przyzwolenie na nieludzkie z punktu widzenia cywilizowanych ludzi obchodzenie się z innymi. Talmud to zaleca, rekomenduje. (…) Byłby Żyd prawowierny talmudysta nie w porządku wobec tego Jahwe, gdyby nie obchodził się z nami jak najbardziej bezceremonialnie, bezlitośnie i bezdusznie – zauważył.
– Państwo polskie powstało w samoobronie przed handlarzami niewolników, no i do tego celu powinno być dzisiaj używane. Ta książka wydobywa genezę państwa polskiego z mgły niejasności – dodał.
Szkopek zwrócił uwagę na rolę polskiej magnaterii w procesie uzależniania gospodarki od obcych wpływów. Zauważył, że dominacja żydowskich administratorów w dawnej Polsce nie była efektem podboju, lecz wygody i krótkowzroczności rządzących, którzy woleli obce kadry od inwestowania we własny lud.
– Możnowładcy, którzy mieli decydujący wpływ na to, co się dzieje w Polsce, przede wszystkim na polską gospodarkę, chcieli tego i poszli tutaj po najmniejszej linii oporu. (…) Możnowładcy po prostu brali tych, którzy aktualnie jawili się jako ci, którzy znają się na gospodarce – zaakcentował.
Cała debata, która odbyła się podczas XVIII Konferencji Prawicy Wolnościowej, do obejrzenia poniżej:



