Prezes Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun podczas konferencji prasowej zdementował doniesienia, jakoby to on miał startować w przyspieszonych wyborach na prezydenta miasta Krakowa. Przedstawił kandydata swojej formacji.
Kandydatem Konfederacji Korony Polskiej na prezydenta Krakowa jest Michał Klimek – lokalny przedsiębiorca z branży florystycznej. Stwierdził on, że miasto „potrzebuje ratunku”.
– Pokazali to ostatnio nasi mieszkańcy przy niedawnym referendum, gdzie tak naprawdę zachowali się jak już nieoddychający człowiek, który na bezdechu chce złapać powietrza – powiedział Klimek.
Dalej dodał, że „pozbyli się jednego tak naprawdę szkodnika, ale to jest produkt taśmowy, nawet z kodem kreskowym na czole”. – W kolejce są następni. Co oni nam będą proponowali? Otóż, dokładnie to samo – żadnych zmian. Pełne zatrudnienie administracji miejskiej, coraz większe podatki dla przedsiębiorców, dla właścicieli nieruchomości, dla handlowców – ocenił.
– Obiecuję, że jako prezydent Krakowa, jeśli tak zechcą mieszkańcy, dołożę wszelkich starań, żeby podatki w Krakowie były maksymalnie niskie – dla wszystkich. Dołożę wszelkich starań, żeby magistrat i wszelkie podległe urzędy w Krakowie były przyjazne mieszkańcom. Co rozumiem przez to? (…) 35 tys. urzędników w Krakowie czeka mocna weryfikacja. Ogłaszam, że jeśli zechcecie Państwo, żebym ja był prezydentem w Krakowie, ogłaszam, że będą zwolnienia w urzędach – podkreślił.
– Kraków – jak każda firma – musi zarabiać, musi być dochodowy, to musi być dochodowe miasto – wskazał. – Od dziesiątek lat rządzą Krakowem hipokryci, którzy za eurosrebrniki pozbawiają nas stopniowo, na zasadzie salami, naszej tożsamości, naszej wolności, naszej niepodległości. Odzyskajmy niepodległość – dodał.
Zwracając się do przedsiębiorców, zapewnił także, że jeśli zostanie prezydentem, to „pierwszy raz w historii Krakowa, Kraków będzie dla Was, a nie dla urzędników”.
Przypomnijmy, że ostatni prezydent Krakowa Aleksander Miszalski z Koalicji Obywatelskiej został odwołany ze stanowiska w referendum. Za odwołaniem go zagłosowało 171 581 mieszkańców.
To była ostatnia niedziela. Kraków żegna się z Miszalskim. Druzgocące wyniki referendum
