Strona głównaWiadomościPolskaZielona Góra ich nie chciała. Imigranci z Erytrei odesłani do Warszawy

Zielona Góra ich nie chciała. Imigranci z Erytrei odesłani do Warszawy

-

- Reklama -

Trzej obywatele Erytrei znaleźli się w noclegowni w Zielonej Górze. Miejscowe władze zareagowały szybko i odesłali imigrantów do Warszawy.

Sprawę na antenie lokalnego Radia Index opisał wiceprezydent Zielonej Góry Paweł Tonder. Trzech Erytrejczyków pojawiło się w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej.

- Reklama -

Początkowo trudno było ustalić ich tożsamość. Ani Straż Graniczna, ani ambasada Erytrei w Berlinie nie były w stanie potwierdzić danych osobowych mężczyzn. Na dalszym etapie weryfikacji okazało się, że formalnie przebywali oni w ośrodku w Warszawie, gdzie mieli obowiązek meldowania się co dwa tygodnie.

Na biurko prezydenta miasta Marcina Pabierowskiego trafiło pismo pracowników miejscowego MOPS-u placówki. „Po analizie sytuacji imigrantów mamy obawy o bezpieczeństwo naszych dyżurnych oraz osób bezdomnych przebywających w noclegowni” – napisało kierownictwo instytucji.

- Prośba o wsparcie -

Więcej o sprawie opowiedział teraz wiceprezydent miasta. – Noclegownia nie jest tym ośrodkiem, który służy do pomocy nielegalnym uchodźcom. Tak jak powiedziałem, jest to Caritas. Takie sytuacje oczywiście mogą się zdarzać i zdarzają się nie tylko w naszym mieście, ale i w całym kraju i w Europie. I tu oczywiście, jeżeli czujemy się zagrożeni, zaniepokojeni czy widzimy jakieś niepokojące sytuacje, należy informować i policję, i Straż Graniczną – powiedział na łamach lokalnej rozgłośni.

Dodał, że imigranci z Erytrei pociągiem zostali odesłani do Warszawy.

Ci panowie przebywali w ośrodku detencyjnym w Warszawie. Mieli się meldować co dwa tygodnie. Z informacji, które pozyskaliśmy właśnie tam, w Warszawie, w tym ośrodku. Znaleźli się w Zielonej Górze. Tutaj oczywiście jesteśmy w stałym kontakcie ze Strażą Graniczną i to Straż Graniczna przede wszystkim ma zajmować się tego typu sytuacjami i tak też się stało. Ci panowie zostali odeskortowani do pociągu i odesłani do swojego miejsca, gdzie mieli przebywać i meldować się, czyli do Warszawy – podsumował Tonder.

Źródło:wzielonej.pl

Najnowsze