Rozszerzamy operację lądową w Libanie poza żółtą linię – poinformował we wtorek dziennik „L’Orient-le-Jour”, cytując komunikat Sił Obronnych Izraela. Tzw. żółta linia jest granicą okupowanej przez Izrael części południowego Libanu.
„Armia operuje w sposób skoncentrowany poza linią obrony (tzw. żółtą linią), aby wyeliminować bezpośrednie zagrożenia, które ciążą nad obywatelami Państwa Izrael i nad żołnierzami” – przekazał dziennik „L’Orient-le-Jour”, cytując komunikat izraelskiego wojska. Armia zaznaczyła, że podjęła działanie zgodnie z rozkazami „politycznych ośrodków władzy”.
Portal Times of Israel tłumaczy, że armia chce w ten sposób odepchnąć siły szyickiego Hezbollahu, działającego na południu Libanu, od północnej granicy Izraela. Ta organizacja praktycznie codziennie atakuje Izrael. Według relacji mediów, w ostatnich dniach nasiliły się ataki dronów, których co noc izraelska armia zestrzeliwuje ponad sto.
BREAKING:
Israel just dropped bombs on the Qaraoun Dam in Lebanon’s Beqaa Valley — a key water reservoir serving civilian populations across surrounding villages.
This is not a battlefield target.
It is a critical water infrastructure.
This is an act of genocide. pic.twitter.com/6TguIQFsoY
— sarah (@sahouraxo) May 26, 2026
Od 2 marca Izrael prowadzi operację przeciwko Hezbollahowi, który w wojnie Izraela i USA przeciwko Iranowi, stanął po stronie Teheranu, pełniącego od zawsze rolę kluczowego partnera tej organizacji.
Według doniesień medialnych izraelscy żołnierze prowadzą rajdy w głąb terytorium Libanu, aby zniszczyć zaplecze sił Hezbollahu.
🇮🇱🇱🇧 Israel just crossed its own red line.
The IDF has moved beyond the self-declared buffer zone in southern Lebanon, targeting Hezbollah drone infrastructure that's been killing soldiers inside the zone.
The yellow line wasn't a ceasefire boundary. Turns out it wasn't much of… https://t.co/cx4EOwfM5k pic.twitter.com/O6RiZuT9kv
— Mario Nawfal (@MarioNawfal) May 26, 2026
Izrael wyznaczył żółtą linię w połowie marca, oddzielając w ten sposób zajęte przez siebie tereny południa Libanu. Władze w Jerozolimie utworzyły tam strefę buforową, która ma ochronić północ Izraela przed atakami Hezbollahu.
We wtorek premier Izraela Benjamin Netanjahu spotkał się z szefem sztabu ministrem obrony, aby omówić sytuację w Libanie. Ponadto dzień wcześniej w nagraniu, opublikowanym w portalach społecznościowych, podkreślił, że Izrael jest na wojnie z Hezbollahem. – Tylko w ostatnich tygodniach nasi dzielni żołnierze wyeliminowali ponad 600 terrorystów – powiedział Netanjahu w nagraniu w mediach społecznościowych.
– Atakują nas dronami, (…) lecz poradzimy sobie z tym. Ale to wymaga od nas nasilenia uderzeń, zwiększenia siły. Uderzymy w nich zdecydowanie – dodał.
Od początku marca w izraelskich atakach zginęło 3 213 mieszkańców Libanu – wynika z wtorkowego komunikatu libańskiego ministerstwa zdrowia. Władze izraelskie informowały o śmierci kilkunastu żołnierzy.
