Około 18 proc. stacji benzynowych we Francji borykało się we wtorek rano z niedoborami paliwa – poinformowała wiceminister ds. energii Maud Bregeon.
Bregeon w rozmowie z BFM TV wyjaśniała, że zakłócenia te wynikają z polityki cenowej giganta naftowego TotalEnergies, który ustalił górną granicę detalicznych cen paliw poniżej poziomu konkurencji. Posunięcie to spowodowało wzrost popytu na niektórych stacjach, powodując lokalne niedobory.
– Nie ma ogólnego problemu z dostawami – przekonywała Bregeon, podkreślając, że kwestia ta wynika raczej z obciążenia logistycznego niż z ogólnokrajowego niedoboru. Władze twierdzą, że wahania popytu obciążyły sieci dystrybucyjne, przez co niektóre stacje tymczasowo nie dysponują określonymi rodzajami paliwa.
Rozpoczęta 28 lutego przez USA i Izrael wojna z Iranem spowodowała znaczący wzrost cen paliw na całym świecie. W szczególności przyczyniło się do tego zamknięcie przez Iran cieśniny Ormuz, przez którą w normalnych warunkach transportowane jest ok. 20 proc. światowej ropy.


