Strona głównaWiadomościPolskaBrat gwiazdora TV Republika zostanie ambasadorem w USA? Polityk PiS komentuje

Brat gwiazdora TV Republika zostanie ambasadorem w USA? Polityk PiS komentuje

-

- Reklama -

Temat obsady stanowiska polskiego ambasadora w Stanach Zjednoczonych ponownie wywołał polityczne emocje. Tym razem pojawiły się spekulacje dotyczące Nikodema Rachonia — brata Michała Rachonia z Telewizji Republika. Do sprawy odniósł się poseł PiS Marcin Horała.

Pojawiły się pytania o kandydaturę

W przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się pytania, czy Nikodem Rachoń mógłby zostać kandydatem na ambasadora RP w USA.

To nazwisko nie jest przypadkowe – Rachoń był wcześniej związany z polską placówką w Waszyngtonie i odpowiadał tam za działania komunikacyjne. Do sprawy odniósł się Marcin Horała.

Horała: „Jak znam naszego premiera…”

Poseł PiS został zapytany w RMF FM, czy taka kandydatura jest realna.

Odpowiedział dość jednoznacznie: – Jak znam naszego premiera, to absolutnie nie zgodziłby się na taką kandydaturę.

Jednocześnie Horała zwrócił uwagę na problem szerszy niż samo nazwisko.

„Wrócić do dobrego obyczaju”

Polityk podkreślił, że jego zdaniem Polska przez lata wypracowała mechanizm uzgadniania najważniejszych nominacji dyplomatycznych ponad bieżącym sporem politycznym.

– Bardzo dobrze by było, gdyby rząd wrócił do dobrego obyczaju, który panował w Polsce przez kilkadziesiąt lat przy różnych prezydentach i rządach, często skłóconych, że nominacje są najpierw nieoficjalnie uzgadniane między rządem a prezydentem. Potem już do Sejmu i na nominacje idą uzgodnione kandydatury – stwierdził.

Według Horały właśnie odejście od tego modelu powoduje dziś kolejne napięcia wokół obsady placówek dyplomatycznych.

W tle temat relacji z USA

W rozmowie pojawił się również wątek współpracy polsko-amerykańskiej. Horała przypominał wcześniejsze działania prowadzone z administracją USA i wskazywał, że za sukces w sprawie obecności amerykańskich wojsk w Polsce odpowiadało kilka osób zaangażowanych w budowanie relacji.

Jednocześnie zaznaczył, że w idealnym modelu takie decyzje nie powinny zależeć od osobistych kontaktów.

– Dużo lepiej byłoby, gdyby decyzja nie wynikała z personalnych relacji. Ale dużo lepiej, że ona jest – nawet jeśli wynika z personalnych relacji – niż gdyby jej nie było – powiedział.

Źródło:RMF FM

Najnowsze