Od kilku lat rośnie liczba chrztów dorosłych, które odbywają się w okresie Wielkanocy. W tym roku 460 dorosłych przyjmuje chrzest tylko w diecezji Lyonu i liczba ta stale tu rośnie – w 2025 roku decyzję taką podjęło 390 osób, a w 2024 roku – 230.
Często są to osoby wracające do katolicyzmu w drugim pokoleniu. Okazuje się jednak, że te powroty do Kościoła inspiruje na ogół tradycyjny ryt i wymagania kościelne. Swoiste odrodzenie katolicyzmu zauważają już francuscy naukowcy. Profesor historii współczesnej na Uniwersytecie Paris 1 Panthéon-Sorbonne, Guillaume Cuchet opublikował na ten temat nawet prace.
Okazuje się jednak, że nowo ochrzczeni katolicy pragną przede wszystkim Kościoła hierarchicznego i tradycyjnego. Eksplozja liczby chrztów dorosłych świadczy o „oddolnym” ruchu w Kościele Francji. Nawróceni chcą jednak jasnej doktryny i pełnego zaangażowania, a nie przystosowywania się Kościoła i księży do współczesności.
Zjawisko to zaskoczyło nawet same władze kościelne. Średnia liczba nowych chrztów wynosiła 4000 rocznie jeszcze w drugiej połowie lat 2010. W ciągu dziesięciu lat liczba ta potroiła się, osiągając 13 000.
W ciągu ostatnich trzech lat liczba ta wzrosła nawet o ponad 80%. Dochodzi do tego 8100 nastolatków, którzy pragną przyjąć sakrament chrztu, który otwiera im drogę do Kościoła katolickiego.
Francuski Kościół jest mocno osłabiony nagłaśnianiem skandali pedofilskich, katolicy stali się mniejszością, a w coraz bardziej „wielokulturowym” społeczeństwo widać powszechny analfabetyzm religijny. Dochodzi do tego silny antyklerykalizmu lewicy.
Kościół we Francji został zepchnięty do kruchty i działalności charytatywnej. Teraz jednak czuje coś więcej niż tylko wiatr w żaglach. Okazuje się jednak, że dzieje się to nie za sprawą nowych metod katechetycznych, rozluźniania dyscypliny religijnej i „przystosowywania się do świata”, ale wręcz odwrotnie. Magnesem jest tu tradycja, dziedzictwo wielkiej przeszłości i tradycyjne formy wiary.
Źródło: Valeurs/ CNews


