W Sejmie do zdobycia jest 460 mandatów i jak wynika z najnowszego sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski, gdyby wybory parlamentarne odbywały się teraz, to dwie potencjalne koalicje podzieliłyby się miejscami w izbie niższej po równo.
W sondażu United Surveys na pierwszym miejscu znalazła się Koalicja Obywatelska z wynikiem 31,1 proc., co oznacza spadek o 1,5 pkt proc.
Na drugiej pozycji jest Prawo i Sprawiedliwość, na które chciałoby zagłosować 23,3 proc. respondentów. To o 1,7 pkt proc. mniej niż w poprzednim badaniu.
Podium zamyka tradycyjnie Konfederacja Wolność i Niepodległość. Koalicja Nowej Nadziei i Ruchu Narodowego cieszy się poparciem 12,6 proc., czyli aż o 2,1 pkt proc. mniej niż poprzednio.
Do Sejmu weszłyby jeszcze Konfederacja Korony Polskiej oraz Lewica i Polskie Stronnictwo Ludowe.
Na partię Grzegorza Brauna zagłosowałoby 8 proc. badanych (spadek o 0,5 pkt proc.), na Lewicę 7,8 proc. (wzrost o 1,1 pkt proc.), a na PSL 5,1 proc. (wzrost o 0,9 pkt proc.).
Poza parlamentem znalazłyby się: Razem z wynikiem 3,5 proc. (wzrost o 1,3 pkt proc.), Polska 2050 z wynikiem 1,9 proc. (wzrost o 1,2 pkt proc.).
Odpowiedź „nie wiem/trudno powiedzieć” wybrało 6,7 proc. respondentów.
Wirtualna Polska, na podstawie kalkulatora wyborczego prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, obliczyła, jak takie wyniki przełożyłyby się na mandaty w Sejmie.
Okazuje się, że:
- KO zdobyłaby 186 miejsc,
- PiS – 134,
- Konfederacja WiN – 63,
- Konfederacja KP – 33,
- Lewica – 31,
- PSL – 13.
Portal zauważa, że to oznacza, iż potencjalna koalicja PiS-u z dwiema Konfederacjami dysponowałaby 230 głosami. Identyczną siłą dysponowałoby zatem porozumienie KO z Lewicą i PSL-em.
Jak w takim wypadku wyglądałaby większość rządząca, jeżeli w ogóle dałoby się ją utworzyć? Ponad połową miejsc w Sejmie dysponowałyby wspólnie jedynie KO z PiS-em lub KO z Konfederacją WiN.
Wrze na scenie politycznej. KO „nie wyklucza” sojuszu z Konfederacją. „Cały świat skręca w prawo”


