Szef MSZ Węgier Peter Szijjarto spotkał się w środę w Moskwie z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem, z którym uzgodnił m.in. wypuszczenie dwóch pojmanych na Ukrainie węgierskich jeńców wojennych oraz kontynuowanie dostaw energii po tej samej cenie – podał rzecznik rządu w Budapeszcie Zoltan Kovacs.
„Dwóch węgierskich jeńców wojennych z Zakarpacia zostało uwolnionych po rozmowach w Moskwie między ministrem Szijjarto i prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Prezydent Rosji zatwierdził ich uwolnienie, pozwalając im wejść na pokład samolotu, którym minister Szijjarto przyleciał do Rosji” – napisał Kovacs na X.
Rzecznik węgierskiego rządu oświadczył, że temat węgierskich jeńców został też poruszony we wtorkowej rozmowie telefonicznej Putina z premierem Viktorem Orbanem. Dodał, że jeńcy posiadają zarówno obywatelstwo ukraińskie, jak i węgierskie, i zostali przymusowo wcieleni do armii Ukrainy.
Na Ukrainie mieszka ok. 100 tys. etnicznych Węgrów, z których większość zamieszkuje region Zakarpacia. Rządy w Budapeszcie i Kijowie od dawna spierają się o prawa językowe mniejszości. Węgierskie władze w ostatnich miesiącach wielokrotnie podnosiły problem „siłowego wcielania Węgrów do ukraińskiej armii”, a minister Szijjarto wezwał w tej sprawie w ostatni piątek ukraińskiego ambasadora w Budapeszcie.
Szijjarto, cytowany przez rzecznika węgierskiego rządu, zapewnił też, że uzyskał w Moskwie gwarancję otrzymywania „niezbędnych ilości gazu ziemnego i ropy naftowej po niezmienionych cenach, pomimo globalnego kryzysu energetycznego”.
Strony zgodziły się też szukać alternatywnych rozwiązań transportowych w obliczu wstrzymania dostaw rurociągiem Przyjaźń – połączenia biegnącego przez Ukrainę, które uległo uszkodzeniu w rosyjskim ataku. Pomimo zapewnień Kijowa, że ropociąg jest remontowany, Budapeszt utrzymuje, że jego wyłączenie jest „politycznym szantażem” Ukrainy wobec Węgier.
Rząd Orbana nasilił przed zaplanowanymi na 12 kwietnia wyborami parlamentarnymi oskarżenia pod adresem Kijowa, koncentrując się w ostatnich tygodniach na rzekomo celowym wstrzymywaniu dostaw ropy, które miałoby wywołać na Węgrzech chaos i doprowadzić do zwycięstwa opozycji. Opozycyjna Tisza pod przewodnictwem Petera Magyara uzyskuje w większości niezależnych sondaży kilku- lub kilkunastoprocentową przewagę nad Fideszem premiera Orbana.


