Takie pomysły są testowane w Belgii. Publiczny nadawca RTBF stawia pytania – czy w obliczu rosnących kosztów energii, gwałtownie rosnących cen nieruchomości i nowych norm środowiskowych nasze domy ulegną transformacji? Czy model domu jednorodzinnego wkrótce zniknie?
Upowszechnienie się motoryzacji w ciągu ostatnich kilku dekad zmieniło zasady i kiedy odległości stały się mniej istotne, postępuje urbanizacja prowincji. Coraz więcej Belgów chce mieszkać na wsi, ale „jeśli każdy dostanie swój własny kawałek ziemi, środowisko poniesie koszty”.
RTBF przypomina, że „w obliczu fragmentacji gruntów i zmian klimatycznych, Unia Europejska przyjmuje jasne wytyczne: do 2050 roku urbanizacja nowych terenów będzie zakazana”.
W tym kontekście pada pytanie – czy w obliczu nowych ograniczeń ekonomicznych i ekologicznych dom jednorodzinny pozostanie modelem na przyszłość? Sugeruje się nawet, że zbliżamy się do ery końca domów jednorodzinnych.
Sami Belgowie chcą posiadać własne domy. Od zakończenia II wojny światowej decydenci polityczni starali się ożywić gospodarkę i ułatwiać dostęp do budowy mieszkań. W ciągu niecałych pięćdziesięciu lat odsetek ludności posiadającej własny dom wzrósł z 10% do 70%. Teraz owi decydenci chętnie by narzucili kierunek odwrotny.


