„W ciągu pierwszych dwóch dni walk wykonano ponad 1000 lotów bojowych między Iranem a kontynentem. Wszystkie samoloty powróciły bezpiecznie” – oświadczył szef grupy wywiadu lotniczego Sił Powietrznych Izraela.
Ten wysoki rangą oficer pochwalił koordynację między Siłami Powietrznymi a wywiadem i potwierdził, że wyznaczone cele są „atakowane w dowolnym miejscu w irańskiej przestrzeni powietrznej”. Dodał, że odnotowuje się „osłabiania irańskiej siły ognia przeciwlotniczego”.
Akcja amerykańsko-izraelska rozpoczęła się od ataków na irańskie systemy obrony powietrznej, które miały oczyścić niebo przed kolejnymi nalotami. Na tym etapie Siły Obronne Izraela (IDF) zapewniają, że ich samoloty mają już „niemal całkowitą” swobodę działania nad Teheranem i „bardzo znaczną” swobodę w pozostałej części kraju.
Oficer wywiadu Sił Powietrznych ostrzegł jednak, że operacja będzie kontynuowana „do ostatniego pocisku ziemia-powietrze i ostatniego radaru” Iranu, ponieważ całkowita neutralizacja irańskiej obrony pozostaje centralnym punktem strategii Izraela.
AU DESSUS DE TÉHÉRAN, CET AVION ISRAÉLIEN RÉUSSIT A ÉVITER PLUSIEURS FOIS UN MISSILE IRANIEN .. pic.twitter.com/AMy4vNHrpr
— JF BdeH (@JefHugo99582) March 2, 2026


