Blisko siedem godzin trwały akcje ratunkowe w rejonie Wołowca oraz Przełęczy Pod Kopą Kondracką w Tatrach – przekazało w czwartek Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (TOPR).
Turystka, która utknęła w środę w kopule szczytowej Wołowca, skontaktowała się telefonicznie z centralą TOPR w Zakopanem przekazując, że zgubiła orientację w terenie i nie jest w stanie samodzielnie zejść do Doliny Chochołowskiej. W Tatrach panowały wtedy bardzo niekorzystne warunki – silny wiatr, opady śniegu i gęsta mgła. Na pomoc turystce wyruszyło czterech ratowników TOPR.
W trakcie akcji dyżurny TOPR otrzymał kolejne zgłoszenie o dwóch turystach znajdujących się na Przełęczy pod Kopą Kondracką, którzy również nie mogli odnaleźć szlaku w dół. W ich przypadku do Doliny Kondratowej dotarło pojazdem terenowym dwóch ratowników, skąd dalej ruszyli pieszo w kierunku potrzebujących pomocy.
W obu sytuacjach ratownicy po ogrzaniu osób oraz założeniu uprzęży ewakuowali turystów za pomocą technik linowych. Jak podkreślają ratownicy, żadna z uratowanych osób nie posiadała odpowiedniego przygotowania ani wyposażenia do poruszania się w trudnych warunkach zimowych.
„W środę w Tatrach panowały bardzo niekorzystne warunki do uprawiania turystyki. Mgła i opady śniegu z wiatrem skutecznie utrudniały orientację w terenie. Pamiętajmy o odpowiednim planowaniu wyjścia na szlak” – apeluje ratownik dyżurny TOPR.
W wyższych partiach Tatr pokrywa śnieżna jest nierównomierna z powodu silnego wiatru. Śnieg gromadzi się w zagłębieniach terenu i w rejonach grani, natomiast w niektórych miejscach odsłania warstwy lodu, skał lub trawy. Poruszanie się wymaga oceny zagrożenia lawinowego oraz posiadania sprzętu zimowego, w tym raków, czekana, kasku i zestawu lawinowego ABC, oraz umiejętności jego użycia.
(PAP)
