Strona głównaWiadomościPolityka"Głębokie problemy zdrowotne" Hołowni. Dziennikarka ujawniła kulisy zawirowań w Polsce 2050. "Nie...

„Głębokie problemy zdrowotne” Hołowni. Dziennikarka ujawniła kulisy zawirowań w Polsce 2050. „Nie wpadły na to same”

-

- Reklama -

Jak zaczął się spór w Polsce 2050? Nowe światło na tę kwestię rzuca Dorota Gawryluk. Dziennikarka ujawniła kulisy. Mówi o „głębokich problemach zdrowotnych” Szymona Hołowni.

Prowadząca „Kalejdoskop Wydarzeń” oceniła, że frakcja Polski 2050, stojąca murem za Szymonem Hołownią, może odegrać dużą rolę w polityce.

- Reklama -

Z moich informacji wynika, że jest 13 posłów, którzy rzeczywiście stoją murem za Szymonem Hołownią, dwie panie się wahają co robić. Te 13 osób wystarczy, żeby odgrywać bardzo ważną rolę dzisiaj w polityce, dlatego, że bez tych 13 (rząd – red.) nie ma większości. I tu nie ma żartów – powiedziała Gawryluk.

Widmo rozłamu nad Polską 2050. „Szymonici” stworzą własną siłę polityczną?

- Prośba o wsparcie -

Odniosła się także do zachowania Hołowni na przestrzeni ostatnich miesięcy. – Z moich informacji sekwencja zdarzeń wyglądała następująco: we wrześniu 2025 roku Szymon Hołownia przeżywał bardzo głęboki kryzys zdrowotny, na tyle głęboki, że był na silnych lekach i rzeczywiście potrzebował mocnej pomocy – podała dziennikarka Polsat News.

Według Gawryluk, w czasie zdrowotnego kryzysu do Hołowni miały zbliżyć się Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska. – Powiedziały do Szymona w ten sposób: „słuchaj, odpocznij, my się zajmiemy partią, zrobimy tak, że będzie dobrze. Ty się już nie wtrącaj, poszukaj może gdzieś pracy, która da ci jakieś wytchnienie”. I on uwierzył, że rzeczywiście wszystko będzie dobrze – relacjonowała.

Poczuł się potem oszukany i próbował wejść i uratować to, co zostało i stąd jego wahania – dodała.

W ocenie Gawryluk „były to konkretne działania pań”, ale „na pewno nie wpadły na to same”.

Przypomnijmy, że w sobotę w Polsce 2050 odbyła się powtórzona II tura wyborów na przewodniczącego partii. Wyścig wygrała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Polska 2050 ma w końcu nowego lidera. Padają deklaracje. „We współpracy z Szymonem Hołownią i Pauliną Hennig-Kloską”

W ostatnich dniach poprzedzających powtórzone głosowanie Szymon Hołownia zaproponował, by Pełczyńska-Nałęcz i Hennig-Kloska podzieliły się władzą. – Dzisiaj zaproponowałem kandydatkom rozwiązanie: spróbujcie wziąć współprzewodniczenie, umówić się na współodpowiedzialność, pogodzić ze sobą te dwie frakcje – relacjonował.

Zdaniem Hołowni obie kandydatki powinny „ustąpić miejsca, zrobić krok do tyłu, spróbować posklejać to, co się jeszcze da posklejać”. – Rada Krajowa jest najwyższą władzą w partii, może zatrzymać proces wyborczy, może go przełożyć, może go przeprowadzić, może doprowadzić do tego, że będzie zjazd krajowy i będziemy mieli dwie współprzewodniczące – uważał Hołownia.

W jego ocenie w Polsce 2050 toczy się „wojna domowa”.

Hołownia poszedł też dalej i zagroził opuszczeniem własnej formacji. – Jeżeli będzie sytuacja, w której mamy do czynienia z prywatyzacją ugrupowania przez jedną z frakcji… Nie wiedzę innego rozwiązania. Tak opuszczę Polskę 2050, bo nie będzie to Polska 2050 ani Szymona Hołowni, ani tych wartości, z która tę partię zakładałem – oświadczył.

Moda na sukces w Polsce 2050. Hołownia grozi odejściem. „Piekło i chaos”

Najnowsze