Strona głównaWiadomościŚwiatJak lewica chce zniszczyć tradycyjną rodzinę? Projekt ustawy o „prawie do przyjaźni”

Jak lewica chce zniszczyć tradycyjną rodzinę? Projekt ustawy o „prawie do przyjaźni”

-

- Reklama -

„Tradycyjny model rodziny nie jest już normą” – twierdzi lewicowa partia Francuska LFI (Zbuntowana Francja) i proponuje ustanowienie nowych „praw do przyjaźni”. Deputowana Clémence Guetté w imieniu partii La France Insoumise złożyła w parlamencie projekt ustawy o „prawie do przyjaźni” dla zbudowania „nowej Francji”.

We wprowadzeniu czytamy, że „dziś struktura rodziny jest już przestarzała, jeśli chodzi o mieszkalnictwo i opiekę” i pora zastąpić ją nowymi formami, bo „tradycyjny model rodziny nie jest już normą”.

- Reklama -

Projekt zakłada prawne uznanie „chrztu cywilnego”, to stary pomysł „laikardów” z czasów walki z obrzędowością Kościoła katolickiego, a tzw. „cywilne chrzty” promowano u nas w czasach epoki komunizmu. Stare pomysły ubiera się jednak w nowe ubranka.

Rodzice chrzestni mieliby konkretne role w rodzinach, na przykład w przypadku śmierci rodziców. W sumie nic nowego, bo to kopia roli prawdziwych chrzestnych. Projekt ma jednak na celu sformalizowanie „wzajemnego wsparcia między dwojgiem przyjaciół” i rozszerzenie solidarności na relacje pozarodzinne. Kochanka Lenina, pani Kołłątaj z pewnością by się ucieszyła…

Guette twierdzi, że „dziś struktura rodziny jest już przestarzała we wszystkim, co dotyczy mieszkalnictwa i opieki”, o czym „świadczą statystyki”. Wzrasta liczba rozwodów i rodzin niepełnych lub po „rekompozycji”. Jednak zamiast wspierania normalności, odpowiedzią ma być przystosowywanie się do nienormalności i niemoralności.

Lewica najpierw rozbija rodziny, podkopuje jej fundamenty np. pomysłami „homozwiązków”, a później przytacza jako przykłady wzrost liczby rozwodów, które potroiły się w ciągu 50 lat i zapowiada nowe „reformy”.

W tekście nowej ustawy sugeruje się rozszerzenie „mechanizmów wsparcia na przyjaciół”, na przykład poprzez wprowadzenie urlopu dla opiekunów, urlopu żałobnego lub urlopu przy narodzinach dziecka, kiedy to „przyjaciel” ma pomóc w przypadku depresji poporodowej. Sama deputowana nie wierzy, by jej ustawa przeszła w całości, ale chce wskazać nowe kierunki debaty. Ciekawe, kiedy takie „postępy postępu” dotrą i do nas? Zapewne dość szybko.

Najnowsze