Schronisko dla zwierząt „Happy Dog” w Sobolewie zostało zamknięte w sobotę 24 stycznia 2026 r., decyzją Powiatowego Lekarza Weterynarii. Sukces ogłosili zarówno celebryci, jak i politycy.
W schronisku od lat miało dochodzić do zaniedbań zwierząt. Od jakiegoś czasu o sprawie było głośno. W akcję „ratowania” zwierząt zaangażowała się m.in. Doda.
– Schronisko w Sobolewie przestało istnieć, formalnie. Zaraz przekażemy to wszystkim osobom. Właściciel schroniska nie przyjął tej decyzji do wiadomości, ale nie ma to żadnego znaczenia, że nie przyjął jej do wiadomości. Schronisko formalnie przestaje istnieć i teraz zwierzęta muszą być zabezpieczone i przewiezione w bezpieczne miejsce – relacjonował na Kanale ZERO Krzysztof Stanowski.
HAPPY END W SCHRONISKU HAPPY DOG! ♥️🐶 pic.twitter.com/biR4h1hBEm
— OficjalneZero (@OficjalneZero) January 24, 2026
Na terenie schroniska pojawili się ludzie, którzy zaczęli wynosić stamtąd zwierzęta. Wśród nich była m.in. Marianna Schreiber, która nagrała krótkie wideo.
– Ukradłam tego psa z Auschwitz dla zwierząt, z Sobolewa, po prostu. Przeskoczyłam przez ogrodzenie i z innymi ludźmi ratowaliśmy psy. Jeżeli ktoś rozpoznaje swojego psa, to niech da znać, ale szczerze chciałabym, żeby został ze mną. Chcę z nim zostać na zawsze i mam nadzieję, że to coś da, bo od dzisiaj schronisko będzie, w Sobolewie, już zamknięte – powiedziała celebrytka.
„Schronisko w Sobolewie zamknięte. Weszliśmy obywatelsko siłą.
Dziękuję wszystkim którzy mi pomogli i wszystkim, którzy mieli odwagę walczyć o słabszych” – napisała na portalu X.
Schronisko w Sobolewie zamknięte. Weszliśmy obywatelsko siłą.
Dziękuję wszystkim którzy mi pomogli i wszystkim, którzy mieli odwagę walczyć o słabszych. pic.twitter.com/PsR6FZdlHV— Marianna Schreiber (@MSchreiberM) January 24, 2026
Schronisko zamknięte
Premier Donald Tusk w sobotę poinformował, że Powiatowy Lekarz Weterynarii zamknął schronisko w Sobolewie (woj. mazowieckie). Ok. godz. 12 w sobotę miłośnicy zwierząt zebrali się przed urzędem gminy w Sobolewie i domagali się poprawy warunków życia dla psów w schronisku, z którym gmina ma podpisaną umowę. Następnie przenieśli się pod bramy schroniska. Wśród nich był m.in. poseł Lewicy Łukasz Litewka, który chciał wejść do schroniska z interwencją poselską.
„Schronisko w Sobolewie to kolejny dowód na to, że ludziom desperacko brakuje tego, czego możemy uczyć się od psów: miłości, wierności, charakteru” – stwierdził premier rządu warszawskiego Donald Tusk na platformie X.
Poinformował, że Powiatowy Lekarz Weterynarii zamknął w sobotę to schronisko. „Nie będzie taryfy ulgowej dla tych, którzy skazują zwierzęta na cierpienie” – grzmiał.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wyjaśniło, że decyzja o zamknięciu schroniska dla zwierząt w Sobolewie jest wynikiem niezastosowania się właściciela obiektu do wcześniejszych decyzji wzywających do usunięcia uchybień w prowadzeniu schroniska.
W związku z utrzymującymi się mrozami, MSWiA poleciło wojewodom skontrolowanie schronisk dla zwierząt w całej Polsce. Inspektorzy weterynarii przeprowadzili ponad 200 takich niezapowiedzianych wizyt. Uchybienia stwierdzono między innymi w schronisku „Happy Dog” w Sobolewie w pow. garwolińskim.
Mazowiecki Urząd Wojewódzki przekazał, że prowadzący schronisko oprócz decyzji o jego zamknięciu otrzymał także decyzję o zakazie prowadzenia schronisk dla zwierząt. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
W schronisku przebywało ok. 180 psów oraz kilka kotów.
Urząd wojewódzki wyjaśnił, że decyzja o zamknięciu schroniska „Happy Dog” została wydana w oparciu o wnioski z kontroli przeprowadzonej 21 stycznia 2026 r.
„Dobrostan zwierząt pozostaje priorytetem. Zwierzęta ze schroniska w Sobolewie zostaną tymczasowo zabezpieczone przez gminę Sobolew w obecnym miejscu” – dodał.
Psy w rękach aktywistów
Pod schroniskiem zebrali się miłośnicy zwierząt m.in. z organizacji pro zwierzęcych, którzy przyjechali na miejsce m.in. z Siedlec, Dęblina, Puław czy Warszawy.
Po informacji o zamknięciu schroniska, zgromadzeni na własną rękę zaczęli zabierać stamtąd psy.
„Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Protest wymknął się spod kontroli — ludzie wchodzą na teren schroniska i zabierają psy” – napisała w mediach społecznościowych organizacja Pogotowie dla Zwierząt.
Zaapelowała też o transporty dla psów, domy tymczasowe i stałe, a także o ludzi gotowych pomóc na już. „Te psy wychodzą z piekła. Nie mogą zostać bez wsparcia” – dodało.
Grunt, na którym znajduje się schronisko należy do gminy. Dzierżawca, czyli prowadzący schronisko Marian D. został oskarżony o znęcanie się nad zwierzętami. Proces trwa wiele lat.
Wielokrotnie mieszkańcy i aktywiści, również w sobotę, apelowali do wójta Sobolewa Macieja Błachnio o rozwiązanie umowy z Marianem D.
Psy przekazane do innego schroniska
Wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski poinformował w niedzielę o zakończeniu akcji przekazywania psów z zamkniętego w sobotę schroniska w Sobolewie.
Według danych wojewody 146 pozostałych w schronisku psów zostało przekazanych do schroniska w Wojtyszkach.
Frankowski dodał, że oczekuje w tym tygodniu wyjaśnień w sprawie sytuacji schroniska w Sobolewie od Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Garwolinie, które prowadziło nad nim nadzór.
„Akcja przekazania zwierząt trwała nieprzerwanie od popołudnia w sobotę. Odbyła się na podstawie postanowienia Powiatowej Inspekcji Weterynarii o odbiorze psów i kotów właścicielowi schroniska” – wyjaśnił wojewoda. Przypomniał, że nadzór nad procesem przekazywania zwierząt do innego schroniska miała policja i Powiatowy Inspektorat Weterynarii.
Zaznaczył, że „trwa wypełnianie ostatnich ewidencji dotyczących stanu zdrowia przy przejęciu zwierząt i spisywanie ich numerów czipów”.
Jak przekazał, przy przekazywaniu psów była obecna kierownik delegatury w Siedlcach. Dokładny raport po zdarzeniu przekaże wojewodzie Gmina Sobolew i Powiatowy Inspektorat Weterynarii w nadchodzących dniach.
