Strona głównaMagazynPoczątek agonii reżimu. Możliwe są cztery scenariusze

Początek agonii reżimu. Możliwe są cztery scenariusze

-

- Reklama -

Nic w dłuższej perspektywie nie mówi bardziej o kondycji danego państwa, jak relacja jego waluty do rezerwowej waluty świata, jaką jest amerykański dolar. Kiedy pierwszy raz przyjechałem do Iranu na przełomie zimy i wiosny 1989 r., to wówczas 1 USD kosztował oficjalnie 49 riali, ale na rynku u miejscowych cinkciarzy można było dostać 1450 riali. Obecnie za 1 USD trzeba płacić w Teheranie na czarnym rynku 1450 tys. riali. To oznacza, że w ciągu okresu 37 lat amerykański dolar podrożał 1000 razy.

Ta ostatnia liczba najlepiej tłumaczy, dlaczego Irańczycy ponownie się zbuntowali. Ta hiperinflacja jest symbolem nie tylko upadku gospodarki irańskiej, ale w ogóle całej koncepcji państwa teokratycznego, które głosiło wyzwolenie ludzi spod reżimu szacha, a stało się jeszcze bardziej opresyjne niż obalona monarchia, a w dodatku zupełnie skorumpowane.

- Reklama -

Galopujący kryzys

Hiperinflacja spowodowała powstanie równoległego systemu finansowego. Posiadanie riali przy tej skali inflacji jest zupełnie nieopłacalne, grożąc ruiną gospodarstwom domowym. Z braku zaufania do waluty miejscowej ludność próbuje osłabić tempo postępującego ubożenia przez aktywność na rynku kryptowalut, płacenie złotem za najpotrzebniejsze towary lub zobowiązania, a firmy i zakłady produkcyjne rozliczają się w wymianie barterowej towar za towar. Skokowe zmiany cen powodują wielką niepewność wśród kupców.

Jeśli na początku 2025 r. 1 USD kosztował ca. 42 tys. riali, jeśli w ciągu ostatniego półrocza ocenia się, że rial stracił połowę swojej wartości, to sprzedawca towaru, który rano sprzedał towar na bazarze po cenie x, a przed wieczorem jedzie do hurtowni po nowy towar, musi się już liczyć z wyższą ceną, ceną podnoszoną dzień po dniu. Tak gwałtowna podwyżka kursu dolara szczególnie mocno uderzyła w importerów, którzy do pewnego czasu mogli liczyć na zakupy walut po preferencyjnej cenie. W ten sposób każda transakcja staje się ryzykiem. Inflacja wynosi oficjalnie 42 proc. w skali roku, ale ta liczba ma luźny związek z rzeczywistością. Jaka ona jest faktyczna, to przy tak szybkich zmianach prawdopodobnie mało kto jest w stanie obliczyć skalę jej wysokości, ale można przypuszczać, że jest daleko wyższa niż oficjalna. Padają różne liczby, ta największa, z jaką się spotkałem, to 3000, co jest liczbą fantastyczną. Niezależnie od tych wyliczeń inflacja przede wszystkim uderza w artykuły pierwszej potrzeby, a jej ofiarami stają się najpierw rodziny niezamożne. Dlatego też media podają o demonstracjach w południowych dzielnicach Teheranu. Tam właśnie mieszka biedota.

Ten kryzys dotknął szczególnie kupców. Z tego powodu Wielki Bazar w Teheranie był okresowo zamknięty na przełomie grudnia i stycznia. Wielki Bazar jest nie tylko miejscem handlowym, to instytucja. To monumentalny obiekt pod dachem, którego uliczki mają 10 km długości. Pracuje tam, jak mi mówiono, pół miliona ludzi. To gospodarcze centrum kraju. W czasie rządów szacha bazar popierał opozycję i stał się jej bazą oraz jednym z narzędzi zwycięstwa islamskiej rewolucji. Dziś ta klasa średnia zagrożona pauperyzacją odwraca się od rządzących, a przecież tamtejsi kupcy byli uważani od dekad za konserwatywną część społeczeństwa. Rząd nie ma żadnego planu wyjścia z tego gospodarczego krachu. Olbrzymią rolę odegrały w nim ekonomiczne sankcje nałożone na Iran, które. m.in. zastopowały eksport irańskiej ropy naftowej i w znacznej mierze handel zagraniczny. Zmalały niemal do zera rezerwy gotówkowe.

Ten kryzys gospodarczy narastał latami. Pół roku temu zastrajkowali kierowcy ciężarówek. Był to strajk niezadowolonych ludzi z powodów niskich płac, potem stopniowo protestowali nauczyciele, studenci, robotnicy. Z początku w małych grupach. Od jesieni 2025 r. protesty stały się powszechne i miały miejsce w wielu miastach. To protesty ludzi mających bardzo realne poczucie zagrożenia egzystencjalnego.

Przyczyną słabnięcia gospodarki Iranu przez lata była i jest powszechna korupcja, a jej źródłem system teokratycznej Islamskiej Republiki Iranu.

Teokracja szyicka

Żeby lepiej naświetlić obecny krach Iranu, pomocna będzie analiza struktury tego państwa. Iran to republika islamska rządzona przez szyicki kler. Na czele państwa stoi niewybierany przez ludność najwyższy przywódca, którym obecnie jest 86-letni Ali Chamenei. Konstytucja irańska potwierdza jego dominującą pozycję: „jego wiedza pochodzi ze źródła Objawienia oraz potwierdza nadrzędną władzę w celu, aby zapewnić, że nie będzie żadnych odstępstw ze strony różnych organizacji [rządowych] od ich prawdziwych obowiązków islamskich”. W ten sposób Chamenei kontroluje wszystkie władze, w tym wybieranego przez obywateli prezydenta. Iran to państwo teokratyczne, którego ideologiczną podstawą jest przekonanie, że władza pochodzi od Boga, a kler szyicki jest pośrednikiem między Bogiem a ludnością. Ci, którzy w to wątpią, popełniają świętokradztwo i są heretykami, których należy zniszczyć. To niezmiernie sztywne stanowisko uniemożliwia podjęcie dialogu z krytykami nawet z własnego obozu. Np. liberalizujący jak na warunki Iranu duchowny szyicki, b. prezydent Mohammad Chatami, po zakończeniu swojej kadencji znalazł się w areszcie domowym, a rządowe media dostały zakaz wspominania o jego osobie.

Podstawą bezpieczeństwa władz Iranu jest Korpus Strażników Rewolucji. To wojsko wewnętrzne reżimu liczące ok. 150 tys. żołnierzy. Ponieważ posiada własne lotnictwo i marynarkę, jest de facto drugą armią będącą podobno lepiej uzbrojoną niż oficjalna armia irańska. Korpus to także ogromny koncern gospodarczy, do którego lub do jego członków należy większość gospodarki kraju. Podstawą polityczną reżimu są kontrolowane wybory prezydenckie i parlamentarne, w których bierne prawo wyborcze mają tylko osoby reprezentujące władze i przez nich zaakceptowane.

Iran to państwo totalitarne z gospodarką centralnie sterowaną, podporządkowanym prywatnym biznesem oraz ingerencją w życie prywatne obywateli. Wyrażanie niezadowolenia, demonstracje są tłumione przez policję, służbę bezpieczeństwa, strażników rewolucji i basidżów (odpowiednik ZOMO i ORMO). Ten reżim popełnił niezliczone zbrodnie, daleko przewyższając w tej dziedzinie SAVAK – okrutną policję polityczną szacha. Tego systemu nie można zmienić, on musi trwać lub się zawalić, zwłaszcza że w Iranie nie istnieje formalna opozycja, z którą można zawrzeć kompromis, a strach przed odpowiedzialnością za popełnione zbrodnie i strach przed utratą zagarniętego majątku narodowego blokuje wszelkie zmiany.

Nomenklatura islamska

Warto kilka zdań poświęcić nowej klasie, która zajęła miejsce elity monarchistycznej. Rewolucje dają szansę nowym ludziom. Rewolucja islamska zniszczyła starą i wykreowała nową elitę. Ona w swojej wyższej warstwie składała się z duchownych szyickich, z opozycyjnie nastawionych wobec szacha polityków, a w dolnej – z szerokiej rzeszy zwykłych ludzi, bardzo często biedoty, osób, które w normalnym ustroju, gdzie o awansie decydują zdolności, nigdy nie zajęliby lepszych stanowisk. Założono osobne szkoły dla dzieci tworzącej się nomenklatury, które potem dorastając, z wiekiem zajmowały bardziej lub mniej eksponowane stanowiska, tworząc nową klasę polityczną, gospodarczą, wojskową czy policyjną. Ci ludzie znający się od młodości zawładnęli nie tylko państwem, ale i gospodarką. W sytuacji braku kontroli i niezależności tej elity od społeczeństwa oni stali się nową klasą wyzyskiwaczy, którzy transferowali środki publiczne przeznaczone na rozwój gospodarczy do podmiotów prywatnych. Prowadziło to do wieloletnich zaniedbań ekonomicznych, które starano się rozwiązać w najprostszy sposób, czyli dodrukiem pieniędzy i deficytem budżetowym wynoszącym obecnie ca. 30 proc. PKB.

Upadek znaczenia Iranu

Jeszcze w 2023 r. Iran był jednym z głównych rozgrywających państw na Bliskim Wschodzie. On stworzył tzw. półksiężyc szyicki, do którego należały oprócz niego: rządzony przez szyitów Irak i rządzona przez alawitów Syria oraz libański Hezbollah, którego finansował podobnie jak Hamas w Gazie i szyitów zajdytów w Jemenie. Obecnie ten układ już nie istnieje. W Syrii nastąpiła katastrofa polityczna, z punktu widzenia Teheranu. Upadła władza prezydenta Baszszara al-Asada, a rządy przejęła koalicja wroga Iranowi na czele z radykalnym sunnitą Ahmadem asz-Szarą. Hezbollah został ogromnie osłabiony w starciu z Izraelem, a Hamas kompletnie rozbity. Gdyby upadł reżim w Teheranie, to skończyłoby się finansowanie Hezbollahu, Hamasu i jemeńskich Huti.

W czerwcu 2025 r. wybuchła 12-dniowa wojna między Izraelem a Iranem. Wojna pokazała niemal kompletną bezradność Iranu. 200 samolotów izraelskich bezkarnie panowało w powietrzu, atakując wybrane cele, przede wszystkim te związane z tzw. branżą nuklearną. Dominacja w powietrzu była możliwa dzięki eliminacji obrony przeciwlotniczej Iranu przy użyciu dronów wystrzeliwanych z kontenerów pod Teheranem. Zlikwidowano naukowców związanych z programem nuklearnym. O precyzji ataków izraelskich i stopnia profesjonalizacji służb wywiadowczych tego państwa (Amal, Mossad), a także o spenetrowaniu wewnętrznych służb Iranu, mogą świadczyć straty najwyższych dowódców irańskich. Zginęli w zamachach: d-ca Korpusu Strażników Rewolucji, d-ca jego sił powietrznych i d-ca wywiadu tego Korpusu oraz szef sztabu armii, d-ca kwatery głównej i z-ca d-cy wywiadu sił powietrznych i kosmicznych. Kilku innych wyższych dowódców zostało rannych. Precyzja, z jaką służby izraelskie oraz zapewne inne namierzyły i zlikwidowały najwyższych rangą irańskich dowódców, świadczy o zupełnej bezradności reżimu, który nie jest w stanie ochronić swoich liderów wojskowych przed działaniami obcego wywiadu na terenie Iranu. Reżim jest tylko skuteczny w starciu z bezbronnymi tłumami. Warto też dodać, że na Iran uderzyli bombowcami Amerykanie. Iran odpowiedział na te ataki, wysyłając drony i rakiety balistyczne na Izrael, ale ich skuteczność była nieporównywalnie mniejsza od ataków izraelskich.

Teheran i woda

Najlepszym przykładem skutków wieloletnich zaniedbań jest sytuacja hydrologiczna Teheranu. W ciągu kilka ostatnich lat nie dołożono starań, żeby zabezpieczyć stolicę w system permanentnego zaopatrzenia w wodę. W efekcie, kiedy wystąpiła kilkuletnia susza, w mieście zabrakło absolutnie niezbędnego dla życia płynu. Normą są kilkugodzinne przerwy w jej dostawach w poszczególnych dzielnicach. Zbiorniki, które miały stanowić rezerwę, zawierają wodę w ilości co najwyżej kilka procent ich pojemności. Ratowano się intensywnym pobieraniem wód gruntowych, skutkiem czego doprowadzono do obsuwania się terenu. Burmistrz stolicy, żeby zwrócić największą uwagę na ten problem, zaalarmował, że ludność być może trzeba będzie ewakuować. To oczywiście niemożliwe. Można co najwyżej przenieść stolicę i ewakuować nomenklaturę polityczną i religijną.

W mieście mieszka kilkanaście milionów, a niedobory wody są w całym Iranie. Ten wodny kryzys to efekt złego zarządzania, nietrafnych miejsc budowy i przeznaczania aż 90 proc. wody na mało ekonomicznie opłacalne rolnictwo. Podobne problemy są z prądem. Przestarzałe rafinerie i elektrownie odczuwają sankcje. Skutki tego uderzają oczywiście w ludność przez wzrost cen paliw i pogarszające się powietrze generowane przez niezmodernizowane rafinerie, ale i wyłączenia prądu, co powoduje psucie się żywności w domowych i sklepowych lodówkach.

Przyszłość

Reżim jest już skończony. W ciągu roku od 1 stycznia 2025 do 1 stycznia 2026 irański rial stracił na wartości w stosunku do 1 USD od 42 tys. do 1 450 000, czyli 3500 procent. Władza jest bezradna. Prezydent Masud Pezeszkian zwrócił się do władz, aby wysłuchały żądań protestujących. Władza próbuje też przekupić obywateli, proponując bonus każdemu w wysokości 7 USD miesięcznie przez okres czterech miesięcy. To rozpaczliwa propozycja. Z drugiej strony Chamenei ze starczym uporem zapowiada represje w stosunku do protestujących.

Najbardziej prawdopodobnymi scenariuszami rozwoju sytuacji są:

  1. Zdławienie protestów – reżim mimo osłabienia jego zasobów siłowych w wyniku wojny z Izraelem ma ciągle wystarczającą przewagę nad nieuzbrojonymi tłumami. Ten scenariusz jest tylko odłożeniem rozwiązania kryzysu na później.
  2. Fluktuacja – periodyczne bunty powtarzające się aż do rozpadu aktualnej władzy państwowej.
  3. Zwycięstwo frakcji reformatorskiej w obozie władzy i znaczna korekta polityki, m.in. przez radykalne ograniczenie finansowania resortów siłowych, rezygnacja z finansowania zagranicznych organizacji i próba wciągnięcia do współpracy, przynajmniej części społeczeństwa.
  4. Ogólnospołeczne powstanie finansowane i wspomagane przez zagranicę. Już teraz wiadomo, że dokonuje się przemytu broni do Iranu.

Konkluzja

Na dzień dzisiejszy najbardziej prawdopodobny jest scenariusz pierwszy, a w dłuższej perspektywie drugi.

Najnowsze