„Unia Europejska rozważa wyłączenie ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym z programu tymczasowej ochrony obowiązującego w państwach członkowskich” – poinformował „Euroactiv”. Nie jest to jednak reakcja na jawny banderyzm Kijowa, lecz ma pomóc tamtejszej władzy znaleźć ludzi do ich wojska.
Chodzi o unijną dyrektywę o ochronie tymczasowej (TPD), którą uruchomiono w 2022 roku po inwazji Rosji na Ukrainę. W jej ramach Ukraińcy mogą legalnie podróżować i przebywać w UE bez przechodzenia krajowych procedur azylowych.
Program wydłużono do marca przyszłego roku. Możliwe jest, że zostanie wydłużony o kolejne sześć lat. Jednak wewnętrzny dokument Rady UE przytaczany przez „Euroactiv” sugeruje, że rozważane jest ograniczenie uprzywilejowania Ukraińców.
Proponowane jest m.in. wyłączenie Ukraińców w wieku poborowym z ochrony tymczasowej oraz ograniczenie dostępu dla osób, które opuściły Ukrainę nielegalnie. Co ważne, zmiany dotyczyłyby wyłącznie nowych wnioskodawców, nie tych, którzy już zostali objęci ochroną.
Rządy państw UE wskazują, że znacząco zmieniła się struktura napływu Ukraińców. Coraz większy udział mają mężczyźni w wieku poborowym. Część państw podkreśla, że ewentualna rewizja przepisów byłaby w interesie Kijowa z perspektywy zdolności obronnych i odbudowy kraju po wojnie.
W 2024 roku Ukraina obniżyła wiek przymusowego wcielenia do niewolniczej pracy wojskowej dla rządu – zwanej powszechnie „poborem” – z 27 do 25 lat. Wprowadzono też zmiany usprawniające proces wcielania do armii i rejestracji wojskowej.
Unijne analizy wskazują, że w marcu tego roku z ochrony tymczasowej UE korzystało 4,33 mln Ukraińców. 1,27 mln przebywa – formalnie – w Niemczech, 961 tys. w Polsce, 379 tys. w Czechach. 43,3 proc. to kobiety, 30,1 proc. dzieci, a 26,6 proc. mężczyźni. Ponad 98 proc. Ukraińców przebywających w UE było objętych ochroną tymczasową.
Ostateczne decyzje podejmie w tej sprawie KE. Nie wiadomo póki co, jaka decyzja ma zapaść.
