Rząd Wenezueli oskarżył w sobotę Stany Zjednoczone o atak na instalacje cywilne i wojskowe w kraju oraz poinformował, że wenezuelski przywódca Nicolas Maduro ogłosił w kraju stan wyjątkowy – podały agencje AP i Reuters.
W sobotę około godz. 2 nad ranem czasu lokalnego (godz. 7 w Polsce) w stolicy Wenezueli, Caracas, słychać było kilka eksplozji i nisko przelatujące samoloty – wynika z relacji mediów i mieszkańców miasta publikowanych w internecie.
Rząd w Caracas w oświadczeniu podał, że w jego ocenie celem USA są wenezuelskie złoża ropy naftowej i minerałów. Wezwał też do mobilizacji „wszystkie siły społeczne i polityczne”.
„Prezydent nakazał wdrożenie wszystkich planów obrony narodowej. Maduro nakazał wdrożenie dekretu o natychmiastowym przejściu do walki zbrojnej. Cały kraj musi zostać zmobilizowany, aby odeprzeć tę imperialistyczną agresję” – przekazał szef wenezuelskiego resortu dyplomacji Yvan Gil Pinto.