Strona głównaWiadomościŚwiat"Nie wyślemy żołnierzy na wojnę rosyjsko-ukraińską". Jasne stanowisko kandydata na ministra obrony...

„Nie wyślemy żołnierzy na wojnę rosyjsko-ukraińską”. Jasne stanowisko kandydata na ministra obrony Węgier

-

- Reklama -

Romulusz Ruszin-Szendi, kandydat na ministra obrony w rządzie premiera Węgier Petera Magyara, zapewnił podczas poniedziałkowego przesłuchania przed komisją parlamentarną, że Budapeszt nie wyśle wojsk na Ukrainę ani nie przywróci poboru.

Ruszin-Szendi oznajmił w trakcie przesłuchania przed komisją obrony narodowej i egzekwowania prawa, że jednym z kluczowych zadań jego resortu będzie przywrócenie zaufania sojuszników do sił zbrojnych Węgier. Przyszły minister zaznaczył, że NATO straciło zaufanie do węgierskich żołnierzy z powodu prorosyjskiego nastawienia rządu Viktora Orbana – przekazał portal Telex.

Kandydat Tiszy na szefa resortu obrony zaznaczył, że jego priorytetem będzie też odbudowa morale w wojsku oraz zorganizowanie środków finansowych na podwyższenie pensji dla żołnierzy i poprawę warunków ich służby.

Ruszin-Szendi powtórzył kilka kampanijnych zapewnień dotyczących obronności. – Rząd Tiszy to rząd pokoju. Nie wyślemy żołnierzy na wojnę rosyjsko-ukraińską i nie przywrócimy poboru. Nigdy czegoś takiego nie mówiliśmy – podkreślił.

Polityk zwrócił też uwagę na konieczność rozwijania współpracy z węgierskimi firmami działającymi w sektorze obronnym. Zapowiedział analizę kontraktów zawartych przez poprzedni rząd, w przypadku których – jak zauważył – zawyżano ceny. – Zrobimy wszystko, by zyski nie zasilały kieszeni oligarchów – zadeklarował.

Przyznał, że węgierskie wojsko pozostaje w tyle w dziedzinie rozwijania zdolności cyberobrony, którą nazwał „kluczowym obszarem współczesnej wojny”. Zapewnił, że rozwój w tym obszarze również znajdzie się wśród najpilniejszych zadań kierowanego przez niego resortu.

Magyar został w sobotę wybrany na urząd premiera przez węgierskie Zgromadzenie Narodowe, które zatwierdziło również w trakcie sesji utworzenie 16 ministerstw w jego gabinecie. W poniedziałek przed komisjami parlamentarnymi rozpoczęły się przesłuchania kandydatów na ministrów. Nowych szefów resortów powołuje głowa państwa na wniosek premiera.

Źródło:PAP

Najnowsze