We wtorek rząd przyjął projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Spotka się ona najprawdopodobniej z wetem prezydenta Karola Nawrockiego.
– Myślę, że jeżeli to byłaby ustawa o statusie osoby najbliższej, a nie ustawa de facto legalizująca związki partnerskie, quasi-małżeństwa, to miałaby szanse. Tak się nazywa, ale to nie znaczy, że jest taką ustawą, bo rozwiązania zapisane w tej ustawie, jak i cel wprowadzenia tej ustawy, wskazany przez rząd w OSR, wskazuje jasno, że celem tego rozwiązania jest wprowadzenie związków partnerskich – ocenił w studiu TVN24.
Dodał, że „pan prezydent mówił w kampanii, że będzie popierał takie rozwiązania, które będą pomagały ludziom w codziennym funkcjonowaniu jako osobom najbliższym, ale nie będzie zgody na wprowadzenie związków partnerskich”.
Polityk dodał, że „te rozwiązania, które tworzą związki partnerskie, związkami quasi-małżeńskimi” trzeba zmienić.
– Wszystkie rozwiązania, które są dzisiaj zarezerwowane dla małżeństwa, a tu są wpisane jako rozwiązania dla związków quasi-małżeńskich. Wspólność majątkowa, wspólne rozliczanie się z podatków czy też chociażby zwolnienie od podatków – stwierdził.
Szefernaker dodał, że „to wszystko, co dzisiaj jest zarezerwowane tylko i wyłącznie dla małżeństw, dla związku trwałego, który jest uregulowany, który nasza cywilizacja wypracowała, to wszystko powinno być zapisane tylko i wyłącznie dla małżeństwa”.
Źródło: TVN24