Marek Sawicki z PSL wzywa ministrów z Polski 2050 do natychmiastowej dymisji. Nie szczędził ostrych słów pod adresem niedawnych politycznych koalicjantów z Trzeciej Drogi, a wciąż koalicjantów rządowych.
Zdaniem Sawickiego, nominowane przez Szymona Hołownię do rządu panie powinny ustąpić ze stanowiska. – Nie ma ręki do kadr. Nie potrafi dobierać ludzi na ministerialne stanowiska – powiedział na łamach „Super Expressu” polityk PSL.
Obecnie z Polski 2050 na stołkach zasiadają Paulina Hennig-Kloska, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz Marta Cienkowska.
Szczególnie mocno oberwało się od Sawickiego tej ostatniej. Nad Cienkowską zebrały się ciemne chmury w związku z głośną aferą wokół Instytutu Pileckiego oraz zagranicznymi podróżami za publiczne pieniądze – tylko delegacja do Australii kosztowała podatników niemal 50 tysięcy złotych.
– Pani Cienkowska, podobnie jak inne panie z Polski 2050 pełniące funkcje ministerialne, powinny podać się do dymisji i zrezygnować z pełnienia swoich funkcji – mówi bez owijania w bawełnę Sawicki.
– Pani Cienkowska powinna odejść nie tylko za sprawę sygnalistki, ale również za to, co opisaliście w „Super Expressie”, czyli jej zagraniczne podróże, w tym wyjazd do Australii – dodaje polityk PSL-u.