Strona głównaWiadomościPolitykaW koalicji wrze po spotkaniu z Mentzenem. Czarzasty zabrał głos

W koalicji wrze po spotkaniu z Mentzenem. Czarzasty zabrał głos

-

- Reklama -

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, pytany o spotkanie wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza z jednym z liderów Konfederacji Sławomirem Mentzenem, ocenił, że szef ludowców „szuka głosów wsparcia po stronie niedemokratycznej”. Czerwony marszałek najwyraźniej także nie chce wyciszenia sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Chaos ma trwać.

W czwartek Mentzen i Kosiniak-Kamysz opublikowali na swoich profilach na platformie X wspólne zdjęcie. Lider Konfederacji opatrzył je opisem „idzie ku dobremu”. Szef PSL napisał: „wszyscy dziś o tym… jak minął dzień? Bardzo pracowicie”.

- Reklama -

Wcześniej w czwartek Kosiniak-Kamysz przedstawił projekt ustawy o zmianie konstytucji, nazwany „resetem konstytucyjnym”. Od wielu miesięcy o resecie konstytucyjnym mówi także Konfederacja Wolność i Niepodległość.

- Reklama -

Czarzasty, pytany w piątek przez dziennikarzy o spotkanie tych dwóch polityków, zaznaczył, że „każdy z nas liderów poszczególnych formacji ma prawo do spotykania się z kim sobie życzy”.

- Reklama -

– Rozumiem, że Władysław Kosiniak-Kamysz, przyjaciel, bardzo dobry wicepremier, szuka głosów wsparcia po stronie niedemokratycznej. Tych, których może nie znalazł po stronie demokratycznej. Trzymam kciuki. Każdy ma prawo rozporządzać zarówno swoim czasem, jak i szukać głosów wsparcia dla swoich projektów – powiedział.

Lewica chce dalszego chaosu wokół Trybunału Konstytucyjnego

– Nawiązując właśnie do tego projektu: proszę się nie spodziewać wsparcia środowiska, które m.in. ja reprezentuję, a także pan Waldemar Witkowski, szef Unii Pracy, który jest razem z nami – podkreślił Czarzasty.

– Proszę nie szukać wsparcia dla zmiany Konstytucji w tym parlamencie. Lewica nie będzie popierała zmian Konstytucji w tym parlamencie. Lewica uważa, że nie zmienia się Konstytucji z ludźmi, którzy w sposób permanentny tę konstytucję łamią. W związku z tym mamy takie stanowisko od wielu lat. I raczej do tego swojej ręki nie przyłożymy – oświadczył marszałek Sejmu.

W związku z tym, mówił Czarzasty, „będzie musiał Władysław Kosiniak-Kamysz, i ma do tego prawo, szukać głosów poza naszym środowiskiem”. – To nie wpłynie w żaden sposób na koalicję. My też mamy takie projekty, których pan Władysław Kosiniak-Kamysz i PSL nie popiera. To się po prostu zdarza – dodał marszałek.

Czarzasty był też pytany, czy ma zaufanie do Kosiniaka-Kamysza.

– Mam absolutne zaufanie do premiera Kosiniaka-Kamysza. To tak się mówi i sieje taką historię, że któreś z naszych środowisk, czterech, które tworzą koalicję 15 października, może odejdzie, może zdradzi” – zaznaczył.

– Pan premier Kosiniak-Kamysz był już kuszony przez prezydenta Stanów Zjednoczonych, był już kuszony przez prezydenta Karola Nawrockiego. Myślę, że pan Mentzen też go nie skusi. Ma prawo, tak jak każdy z nas, do rozmowy ze wszystkimi, a koalicja, uważam, co pokazują codzienne głosowania w Sejmie, jest stabilna – podkreślił Czarzasty.

Mentzen UJAWNIŁ, co usłyszał od niego Kosiniak-Kamysz. „Dokładnie to samo mu powiedziałem”

 

Najnowsze