Strona głównaWiadomościPolskaFestiwal piosenki, przebierańcy i jarmark w "obronie" Trybunału Konstytucyjnego. "Robienie kabaretu z...

Festiwal piosenki, przebierańcy i jarmark w „obronie” Trybunału Konstytucyjnego. „Robienie kabaretu z oporu przeciwko zamachowi stanu” [VIDEO]

-

- Reklama -

Pod Trybunałem Konstytucyjnym protest przeciwko działaniom władzy zamienia się w coraz bardziej jarmarczny spektakl. Zamiast powagi – karaoke i promocja produktów. Poseł PiS śpiewa hity, na antenie telewizji Republika pojawiają się QR-kody do zegarków i biżuterii „w obronie” TK, a z prawej strony padają coraz ostrzejsze głosy, że taka forma całkowicie odbiera sprawę powagi.

Bareja by tego nie wymyślił

W środę wieczorem na scenie zbudowanej przed Trybunałem Konstytucyjnym poseł PiS Michał Wójcik dał koncert. Towarzyszył mu Miłosz Kłeczek z TV Republika. W repertuarze znalazł się przebój Krzysztofa Krawczyka „Jak minął dzień” oraz „Barka”.

- Reklama -

Podczas transmisji na żywo można było zobaczyć śpiewającego posła i podrygującego dziennikarza zachęcającego do zabawy. Hasło na pasku: „Michał Wójcik śpiewa dla obrońców Trybunału Konstytucyjnego”.

- Reklama -

Wójcik tłumaczył później, że śpiewał na prośbę „Patriotów” marznących pod TK, a wcześniej był „prawie godzinny koncert pieśni patriotycznych”. Twierdził, że śpiew podnosi morale i pokazuje, że ludzie nie żyją w permanentnym lęku. Nagrania jednak szybko obiegły sieć z komentarzami w stylu „wesoło jak na zamach stanu”. Bareja by tego nie wymyślił.

- Reklama -

Czytaj również: PiS ośmiesza i monopolizuje protesty przeciwko TK. Braun: „To po prostu silniejsze od nich” [VIDEO]

Zegarki i biżuteria w obronie TK

To jednak nie wszystko, bowiem na antenie Republiki (i w powiązanych sklepach) promowano „edycję trybunalską” zegarków i zestawów biżuterii. Nazwy w stylu Victarae Polonia Magna czy Patriae Defensor, grawery nawiązujące do obrony TK, ceny zegarków rzędu 999 zł.

Na ekranie pojawiały się QR-kody do wpłat i sklepu, prowadzący apelowali o podnoszenie „zielonej linii” datków. Wcześniej stacja już sprzedawała zegarki „patriotyczne” podczas programów politycznych.

Zamiast koncentracji na sprawie konstytucyjnego organu – jarmark i kolekcjonerskie pamiątki. Protest zamienił się w miejsce promocji produktów i zbierania kasy pod przykrywką „obrony”.

Krytyka z prawej strony

Paweł Jabłoński z Rozwoju Plus napisał wprost: „Dramat… Opozycja z marzeń Donalda Tuska”. W kolejnym wpisie dodał, że jeśli celem były promocja, zasięgi i zaproszenie na festiwal piosenki biesiadnej, to cel osiągnięto.

„Szkoda, że przy okazji całkowicie odebraliście powagę protestowi tysięcy ludzi w jednej z najważniejszych spraw w historii Polski po 1989 r. Donald Tusk lubi to” – napisał.

„Cyrk i jarmark pod TK jest ośmieszaniem poważnego kryzysu konstytucyjnego, w którym się znaleźliśmy. To jest robienie kabaretu z oporu przeciwko zamachowi stanu” – ocenił z kolei poseł Sławomir Mentzen z Konfederacji Wolność i Niepodległość.

„Pokazuje, komu zależy na pajacowaniu i ogłupianiu społeczeństwa, a komu na naprawie państwa. Kryzys z TK powinien służyć do poważnych rozmów o resecie konstytucyjnym, a nie do sprzedawania zegarków i żenującego karaoke” – zaznaczył Mentzen.

Z kolei publicysta Łukasz Warzecha kpił, że „po tym pięknym występie artystycznym w stylu karaoke zmęczonego japońskiego pracownika biurowego o 5 nad ranem w sobotę – kamaryla sprawująca władzę może już tylko gremialnie podać się do dymisji”. „Szach i mat!” – napisał.

„Ośmieszają walkę normalnych ludzi o normalność w Polsce. Żenujące pioseneczki i sceny pod Trybunałem. Zmonetyzowany bunt. Wstyd” – stwierdził natomiast ks. Daniel Wachowiak.

Wydaje się jednak, że pracownicy Republiki nie mają sobie nic do zarzucenia. Kłeczek już zapowiedział w swoich mediach społecznościowych, że „dzisiaj zagrzeją ludzi do walki pięknymi piosenkami”.”Hejterzy szykujcie się na prawy sierpowy. Dzisiaj o 17:40 »z pół obrotu« przed TK” – napisał.

Najnowsze