Podczas gdy ekipa Donalda Tuska siłowo rozstrzyga spór o Trybunał Konstytucyjny – z udziałem policji, zawieszaniem prezesa Bogdana Święczkowskiego i wpuszczaniem „sędziów” bez pełnego ślubowania – partia Jarosława Kaczyńskiego organizuje protesty, które coraz bardziej przypominają imprezę lub kabaret. Zamiast szerokiego frontu obrony instytucji, mamy monopol na „patriotyzm”, wykluczanie innych środowisk i widowiska, które odstraszają zwykłych ludzi.
Monopol w Rzeszowie: PiS i Solidarność nie dopuszczają głosu
W Rzeszowie odbył się protest przeciwko temu, co władza Tuska robi z TK. Karolina Pikuła (Korona) opublikowała zdjęcia i relację, w której wyraźnie zaznaczyła: organizatorzy (PiS i Solidarność) nie pozwolili nikomu z Konfederacji Korony Polskiej zabrać głosu. Sprawa niby „ponad podziałami”, ale w praktyce – czysty monopol.
Grzegorz Braun skomentował to krótko i dosadnie: to „ustawienia fabryczne” PiS – wieczne pretensje do monopolu na patriotyzm przy jednoczesnej skłonności do totalniackich praktyk. Przypomniał liderom zamordyzmu covidowego i eurokołchozowego lojalizmu (m.in. Ewie Leniart i Markowi Kuchcińskiemu) ich współodpowiedzialność za ukrainizację i sodomizację przestrzeni publicznej na Podkarpaciu. „To po prostu silniejsze od nich” – ocenił. Braun zapowiedział dalsze działania szerokim Frontem Gaśnicowym – bez oglądania się na monopolistów.
Najwyraźniej tak działają ustawienia fabryczne @pisorgpl: wieczne pretensje do monopolu na patriotyzm z jednoczesną predylekcją do totalniackich praktyk👇 – tu akurat w wykonaniu liderów zamordyzmu kowidowego i lojalizmu eurokołchozowego, w latach rządów „zjednoczonej łże-prawicy”współodpowiedzialnych https://t.co/myWNgBEQwv. za ukrainizację i sodomizację przestrzeni publicznej na #Podkarpacie – to po prostu silniejsze od nich: @EwaLeniart @MarekKuchcinski.
Ale nic to – my tymczasem, działając szerokim Frontem Gaśnicowym 👉 #OdzyskajmyNiepodległość🇵🇱@KoronyPolskiej @Korona_Rzeszow— Grzegorz Braun (@GrzegorzBraun_) November 4, 2026
Kabaret pod TK: milicja, tarcze i śpiewy
W Warszawie sprawa wygląda jeszcze gorzej. Nagrania z X pokazują, jak poważna sytuacja zamienia się w widowisko.
Marcin Palade opublikował materiał z transmisji TV Republika (z paskiem „Zamach stanu – wzywamy Polaków przed Trybunał Konstytucyjny”). Widać tam scenę z ludźmi w hełmach i z tarczami opisanymi „MILICJA”. Palade komentuje wprost: nawet osoby, które nie popierają siłowego rozwiązania Tuska w TK, nie przejdą do protestujących. „Normalsi” widzą błazenadę.
A tu macie jeszcze poprawkę z batalii o Trybunał. Sami widzicie, że normalsi, nawet jak nie popierają siłowego rozwiązania w TK przez centrolewicę, do tych co przeciw temu protestują nie przejdą. https://t.co/iW42dMIYgV
— Marcin Palade Statystycznie (@MarcinPalade) November 4, 2026
Drugi materiał pokazuje Michała Wójcika śpiewającego „dla obrońców Trybunału”. Pod namiotem, z flagami, podniesionymi rękami i atmosferą imprezy. Marcin Miksza Borys podsumował krótko: „Powaga sytuacji zachowana. Impreza na stypie”. Komentarze pod postami są jednoznaczne – to żałosne, nie śmieszne, i odstrasza ludzi, którzy chcieliby realnej obrony konstytucji, a nie kabaretu.
Powaga sytuacji zachowana.
Impreza na stypie. https://t.co/PoCqtGmla8— Marcin Miksza Borys (@marcin_borys) November 4, 2026
Do sprawy w swoich mediach społecznościowych odniósł się sam Michał Wójcik, który przekonuje, że „piosenką zwalczano bandytyzm w różnych chwilach naszej historii”. „Śpiew to element, który podnosi morale i pokazuje, że ludzie nie są w stanie permanentnego lęku przed obecną władzą. Ale to trzeba rozumieć muzykę i oczekiwania ludzi, którzy godzinami marzną przed budynkiem” – napisał polityk PiS.
Intrygujące są wpisy ludzi po moim dzisiejszym występie w @TVRepublikapl. Oczywiście piosenka wybitnego artysty Krzysztofa Krawczyka była na prośbę Patriotów, którzy od wielu dni protestują przed @TK_GOV_PL . Ten utwór poprzedził prawie godzinny koncert pieśni patriotycznych. Były tłumy ludzi, którzy za to dziękowali. Śpiew to element, który podnosi morale i pokazuje, że ludzie nie są w stanie permanentnego lęku przed obecną władzą. Ale to trzeba rozumieć muzykę i oczekiwania ludzi, którzy godzinami marzną przed budynkiem. Zawiadomienia to inna sprawa. Niedawno byłem przesłuchiwany ponad 4 godziny w prokuraturze krajowej, za kilka dni czeka mnie kolejne przesłuchanie, a za dwa tygodnie kolejne. Nie będzie mnie uczył ktokolwiek, kto siedzi w ciepłych kapciach przed telewizorem i wykpiwa wszystko, co można, a czego nie można. Dla mniej zorientowanych mogę tylko napisać, że koncert na skrzypcach też potrafię zagrać, ale to by tylko ludzi przybiło. Wygramy, wygrają Patrioci, którzy chcą odrobinę radości w tych trudnych chwilach. A swoją drogą warto zobaczyć kto jest kim przy okazji takich spraw. To największa wartość tej sytuacji. I na koniec jeszcze jedna informacja ważna dla kpiarzy – po dzisiejszym koncercie dostałem miły telefon. Na początku stycznia jedna z największych stacji telewizyjnych zaprosiła mnie na koncert.😎
— Michał Wójcik🇵🇱 (@mwojcik_) November 4, 2026
Dlaczego to szkodzi sprawie
PiS od lat buduje narrację, że tylko oni bronią Polski, TK, NBP i suwerenności. W praktyce monopolizują protesty, wykluczają inne środowiska (nawet te, które stoją po tej samej stronie barykady) i zamieniają je w medialne widowisko z rekwizytami, śpiewami i „zamachem stanu” w roli głównej.
Efekt? Zwykli ludzie – nawet ci sceptyczni wobec Tuska – nie chcą się z tym utożsamiać. Jak słusznie zauważył Palade, polaryzacja, na którą liczy Kaczyński, nie działa, gdy jedna strona wygląda jak kabaret, a druga jak zamordyzm. PiS przez lata rządów pokazał skłonność do totalniackich praktyk (lockdowny, cenzura, lojalność wobec eurokołchozu), a teraz – pretensje do wyłączności na patriotyzm przy jednoczesnym ośmieszaniu samej sprawy.
Obrona Trybunału Konstytucyjnego i niezależności instytucji jest ważna. Zamiana jej w monopolistyczny happening PiS i Solidarności – już nie. Im więcej takich „imprez na stypie” i wykluczeń, tym łatwiej Tuskowi i jego ekipie przedstawiać cały protest jako ekstremę i błazenadę. A zwykli Polacy zostają z boku, patrząc na obie strony z niesmakiem.


