Szef BBN Bartosz Grodecki podkreślił, że w nocy z piątku na sobotę wraz z prezydentem Karolem Nawrockim oraz m.in. szefem KPRP Zbigniewem Boguckim wszedł do Trybunału Konstytucyjengo na zaproszenie legalnego wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Natomiast Bogucki ocenił, że śledztwo ws. napaści na sędziów TK to „makabryczny kabaret”. Szef KPRP potwierdził także medialne doniesienia dotyczące piątkowego wejścia prezydenta Karola Nawrockiego do budynku TK.
Minister Sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował w środę, że śledztwo w sprawie czynnej napaści na sędziów TK jest prowadzone w kierunku osób, które w nieuprawniony sposób uczestniczyły w nocnym najściu na TK.
Wymienił m.in. szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego oraz szefa BBN Bartosza Grodeckiego. Zwrócił też uwagę, że prezydent Karol Nawrocki jest chroniony immunitetem i dopóki sprawuje urząd, powinien odpowiadać przed Trybunałem Stanu, nie sądami powszechnymi.
– To raczej rola odpowiednich komisji w Sejmie, które uznają czy prezydent narusza prawo i czy należy go postawić przed Trybunałem – podkreślił Żurek.
Do zapowiedzi Żurka ws. śledztwa odnieśli się w środę w mediach Bartosz Grodecki i Zbigniew Bogucki.
„Makabryczny kabaret”
Szef KPRP w Telewizji Republika, odnosząc się do wszczętego śledztwa m.in. ws. czynnej napaści na sędziów Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza, ocenił, że szef MS Waldemar Żurek „zupełnie odleciał”. – Być może żądza realizacji poleceń premiera Donalda Tuska albo jakiś jego chorych ambicji przesłania mu zupełnie logiczne rozumowanie – dodał.
Zdaniem Boguckiego śledztwo to jakiś „makabryczny kabaret”, podobnie jak zwołane we wtorek przez Korwin-Piotrowską Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Podczas rozmowy szef kancelarii prezydenta potwierdził także doniesienia „Rzeczpospolitej”, że prezydent wchodząc na teren Trybunału miał powiedzieć do oficerów Służby Ochrony Państwa: „Ja wchodzę pierwszy, wy idziecie za mną”.
– Tak, prezydent chciał iść pierwszy, uznając, że wejdzie do Trybunału, bo nie ma tam gospodarza, bo gospodarzem był prezes, wiceprezes, legalni sędziowie – powiedział Bogucki. Pytany, czy prezydent nie ma pretensji do swojej ochrony, odparł, że nie ma takich pretensji, bo to była decyzja prezydenta.
Na zaproszenie wiceprezesa
Z kolei Grodecki, który był gościem telewizji wPolsce24, stwierdził, że wraz z prezydentem i Boguckim był w TK na zaproszenie legalnego wiceprezesa TK, czyli Bartłomieja Sochańskiego. – Weszliśmy do gabinetu prezesa, został nam udostępniony – wskazał szef BBN. Według niego, „niepokojąca” była natomiast obecność w TK „prokuratora z zamaskowanymi policjantami”.
Szef BBN relacjonował, że w TK prezydent Nawrocki zwrócił uwagę prokuratorowi, że podczas wejścia do Trybunału została naruszona jego nienaruszalność cielesna. Grodecki wskazał m.in. na poszarpaną marynarkę prezydenta i urwany guzik. Jak ocenił, rozmowa prezydenta z prokuratorem może zostać uznana za formę zgłoszenia do prokuratury, ale – jak zaznaczył – postępowanie ws. naruszenia nietykalności cielesnej prezydenta powinno zostać wszczęte z urzędu.
Prokuratorskie śledztwo
We wtorek Prokuratora Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie czynnej napaści na sędziów TK Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza. Śledztwo wszczęto również w zakresie „usiłowania wywarcia przemocą i groźbą bezprawną wpływu na czynności urzędowe Trybunału Konstytucyjnego”.
Postępowanie „dotyczy zdarzenia, do którego doszło w nocy z 30 na 31 października 2026 r. na terenie siedziby Trybunału Konstytucyjnego”.
Rzeczniczka Prokuratora Generalnego, prok. Anna Adamiak podała, że wedle wstępnych ustaleń „kilka osób, działając wspólnie i w porozumieniu, naparło z impetem na sędziów Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza, a następnie siłą odepchnęło ich od wejścia do budynku Trybunału, naruszając ich nietykalność cielesną”. Potem, jak podała, osoby te – „wdarły się do wnętrza budynku z zamiarem wywarcia przemocą i groźbą bezprawną wpływu na czynności urzędowe” Trybunału.


