Strona głównaGŁÓWNYNocna wizyta prezydenta w TK. Nawrocki przeszedł przez kordon i zagrodzone drzwi:...

Nocna wizyta prezydenta w TK. Nawrocki przeszedł przez kordon i zagrodzone drzwi: „Nie jesteście sędziami”

-

- Reklama -

Prezydent Karol Nawrocki nie pozwolił, by Trybunał Konstytucyjny został po cichu przejęty pod osłoną policji. Chwilę przed godz. 1:00 w nocy z piątku na sobotę wszedł do siedziby TK przy al. Szucha – mimo policyjnego kordonu wokół gmachu i grupy osób, które zastąpiły mu drogę w drzwiach. Kancelaria Prezydenta mówi o naruszeniu nietykalności głowy państwa. Rano prezydent ogłosił, że tej nocy doszło do „siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”.

To kolejny akt kryzysu, który zaczął się w piątek, gdy pod Trybunał skierowano policję, a sędzia Anna Korwin-Piotrowska, wybrana przez obecną większość sejmową, ogłosiła odsunięcie prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Prawica od początku mówi o zamachu na Trybunał, a sprawą żyją też media na świecie.

- Reklama -

Prezydent przez kordon i drzwi

Nawrocki zawrócił w piątek z lotu do Senegalu. Wieczorem w Pałacu Prezydenckim spotkał się z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, o czym informował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Tuż przed godz. 1:00 poseł PiS Sebastian Kaleta, były wiceminister sprawiedliwości, napisał, że prezydent „przebił kordon Policji nasłanej przez Tuska i wszedł do TK”. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak (Konfederacja) komentował w TV Republika: „Policja nie jest od tego, żeby zagradzać drogę prezydentowi!”.

- Reklama -

- Reklama -

Sceny spod samych drzwi pokazuje nagranie opublikowane na X przez Macieja Berka, niezaprzysiężonego zgodnie z prawem sędziego TK. Widać na nim, jak prezydent przeciska się przez grupę osób stojących w wejściu. Słychać, jak Nawrocki mówi m.in. „przepraszam panią”.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz napisał, że Berek „właśnie udokumentował popełnienie przestępstwa, gdy uzurpatorzy próbowali uniemożliwić wejście do Trybunału Konstytucyjnego Prezydentowi RP i naruszyli jego nietykalność”. Prezydencki minister Marcin Przydacz napisał, że „uzurpatorzy Markiewicz i Korwin-Piotrowska próbują blokować i przepychać Prezydenta RP siłą”, a później dodał, że Korwin-Piotrowska „sama zapraszała Prezydenta do TK, a następnie siłowo szarpała Głowę Państwa”.

„Nie jesteście sędziami”

Nagrania z wnętrza gmachu, publikowane m.in. przez portal Goniec.pl i posła Konfederacji Konrada Berkowicza, pokazują wymianę zdań. Na słowa „Jesteśmy sędziami Trybunału Konstytucyjnego” prezydent odpowiada: „Nie jesteście sędziami Trybunału”. Według publicysty Marcina Henki dodał: „Pan minister wam wytłumaczy”. Jak relacjonował komentator Max Hübner, szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki rzucił do Korwin-Piotrowskiej: „Pani dokonuje zamachu stanu”.

Nad ranem, gdy prezydent opuścił budynek, szef jego Gabinetu Paweł Szefernaker odczytał jego oświadczenie. Nawrocki wezwał w nim do „opuszczenia terenu Trybunału przez siły przymusu skierowane na miejsce przez rząd”. Poinformował, że umożliwił wejście do TK „legalnie urzędującego wiceprezesa” Sochańskiego, i zwołał na sobotę pilne konsultacje z przedstawicielami sił parlamentarnych. Oświadczenie opublikowano na oficjalnym koncie prezydenta @prezydentpl. Nawrocki stwierdził w nim także, że I prezes SN Zbigniew Kapiński „również nie uznaje za legalne działań podejmowanych przez osoby uzurpujące sobie władzę w TK”. Podziękował też wszystkim, „którzy są pod Trybunałem Konstytucyjnym, stając w obronie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”.

Korwin-Mikke: aresztować

Janusz Korwin-Mikke, prezes Partii KORWiN, który w piątek był pod Trybunałem razem z Grzegorzem Braunem (tutaj relacja Brauna), skomentował nocne zajście bez ogródek: „Natychmiast aresztować wszystkich którzy szarpali się z Głową Państwa. Ten babsztyl, który się tego dopuścił, powinien rano obudzić się w celi”. Niespełna pół godziny później dodał: „Policja wzywająca nas wszystkich do przestrzegania prawa to chyba najlepszy żart tego wieczoru”.

Dla nas sprawa jest jasna: to prezydent stanął w obronie porządku konstytucyjnego, a odpowiedzialność za policję pod Trybunałem i nocne sceny przy al. Szucha ponosi rząd Donalda Tuska.

Źródła (wpisy na X):

Najnowsze