Prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Szymon Osowski w rozmowie z Polsat News komentował zarobki medyków z naszych kieszeni. Jak podkreślił, „wśród lekarzy jest jakaś niechęć do tego, żebyśmy mogli zobaczyć, ile zarabiają w instytucjach publicznych, które są finansowane ze środków publicznych”.
Komentarz Osowskiego pojawił się w reportażu Jacka Smaruja i Moniki Gawrońskiej o zarobkach lekarzy. Prezes Watchdog został zapytany o to, czemu lekarze mogą chcieć tajności swoich wynagrodzeń.
W odpowiedzi ekspert przytoczył korespondencję z działem księgowości jednego ze szpitali. Jak wówczas się dowiedział, księgowi „chętnie by udostępnili te informacje o wynagrodzeniach, ale lekarze by ich za to zabili”.
– To pokazuje, że wśród lekarzy jest jakaś niechęć do tego, żebyśmy mogli zobaczyć, ile zarabiają w instytucjach publicznych, które są finansowane ze środków publicznych – podkreślił Szymon Osowski.
Następnie przekazał, że Sieć Obywatelska Watchdog wysłała wnioski o udostępnienie imiennej listy lekarzy i zarobków za ubiegły rok do ponad 1,3 tys. szpitali.
– Dostaliśmy odpowiedź od 161 szpitali, a rzeczywiste dane od jeszcze mniejszej liczby placówek – wskazał Osowski.
Łącznie uzyskano 18 tys. zapisów o pojedynczych zarobkach lekarzy.
– Średnie wynagrodzenie lekarzy z tych uzyskanych informacji, czyli tak naprawdę cząstki szpitali, to 230 tys. złotych – podkreślił.
Skomentował też słowa prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej. Ten w reportażu Polsat News Ujawnia zapytał, czemu dane akurat lekarzy mają być publiczne, co przy aferach dotyczących skali ich wynagrodzeń, jakości pracy i sugerowanej zdolności bilokacji jest pytaniem dość głupim.
– Od 25 lat obowiązuje ustawa o dostępie do informacji publicznej. Jest jawność wynagrodzeń, nawet m.in. nauczycieli – mówił.
– Każdy może się dowiedzieć ile zarabia osoba, która wynagradzana jest ze środków publicznych. Muszę powiedzieć, że jestem bardzo zdziwiony, bo to nie są nowe przepisy. Wszyscy mamy prawo wiedzieć, kto ile zarabia, jeśli jest wynagradzany ze środków publicznych – podkreślił Osowski.
Zwrócił też uwagę, że jego zdaniem osoby zatrudniane w instytucjach publicznych powinny dobrze zarabiać.
– Natomiast różnica pomiędzy zarobkami lekarza, a innych osób wynagradzanych w administracji jest przeogromna. No i pytanie, które sobie powinniśmy postawić to czy rzeczywiście tak powinny się kształtować wynagrodzenia lekarzy – podsumował.


