Strona głównaGŁÓWNYKorwin-Mikke kończy 84 lata. Ojciec polskiej myśli wolnościowej wciąż niezłomny

Korwin-Mikke kończy 84 lata. Ojciec polskiej myśli wolnościowej wciąż niezłomny

-

- Reklama -

27 października 2026 roku Janusz Korwin-Mikke obchodzi 84. urodziny. W dobie politycznej poprawności, wiecznych kompromisów i kolejnych fal etatyzmu warto przypomnieć postać, która od dekad mówi to samo – i nie przeprasza za to.

Urodzony 27 października 1942 roku Korwin-Mikke to nie tylko polityk, ale przede wszystkim publicysta, filozof i jeden z najważniejszych propagatorów konserwatywnego liberalizmu w Polsce. Już w PRL zakładał Officynę Liberałów, wydawnictwo drugiego obiegu, w którym publikował teksty krytykujące socjalistyczne ubezpieczenia, etatyzm i programy gospodarcze. Potem przyszedł czas na Ruch Polityki Realnej, przekształcony w Unię Polityki Realnej (UPR) – partię, która jako jedna z pierwszych po 1989 roku otwarcie mówiła o niskich podatkach, minimalnym państwie i wolnym rynku.

- Reklama -

W 1990 założył tygodnik „Najwyższy Czas!”, który przez lata był najważniejszą platformą polskiej myśli wolnościowej. Był posłem na Sejm (I i IX kadencja), europosłem (2014–2018), wielokrotnym kandydatem na prezydenta i założycielem kolejnych ugrupowań: Wolność i Praworządność, Kongres Nowej Prawicy, KORWiN (później Nowa Nadzieja), a w 2024 roku – Konfederacji Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Niepodległość (KORWiN). Do tego dochodzą książki, felietony, wystąpienia i – nie zapominajmy – tytuł mistrza krajowego w brydżu.To nie jest dorobek polityka „systemowego”. To dorobek człowieka, który przez całe życie budował środowisko, a nie wyłącznie własne miejsce przy korycie.

- Reklama -

Wpływ na kolejne pokolenia

Największy sukces Korwin-Mikkego to nie spektakularne wyniki w wyborach, ale to, że idea wolności ekonomicznej i ograniczonego państwa wyszła poza wąskie elity i trafiła do młodych ludzi. Przez lata UPR, KNP i KORWiN były formacją, do której ciągnęła młodzież zmęczona socjalizmem w różnych odsłonach – czy to postkomunistycznym, czy „europejskim”.

- Reklama -

To środowisko wydało kolejne pokolenie polityków. Sławomir Mentzen, który dziś odszedł nieco od idei wolnościowych, przez lata działał w strukturach wywodzących się z korwinowskiego środowiska, a obecnie jest prezesem Nowej Nadziei, w której władzę przekazał mu Korwin-Mikke. Grzegorz Braun i niektórzy liderzy Konfederacji Korony Polskiej również wyrastają z tego samego pnia. Choć każdy kładzie akcent na inne elementy, to postulaty takie, jak niskie podatki, krytyka Unii Europejskiej, obrona własności, czy sprzeciw wobec socjalizmu pochodzą od JKM.

Korwinizm nie jest już tylko niszową ciekawostką. Stał się jednym z ważniejszych punktów odniesienia dla prawicy wolnościowej i części elektoratu protestu. Młodzi, którzy czytali „Najwyższy Czas!”, dziś przekazują te idee dalej – często w internecie, memach i debatach, które kiedyś nie miałyby miejsca.

Niezłomność, która irytuje system

Najważniejsza cecha Janusza Korwin-Mikkego to konsekwencja. Od „Programu Liberałów” z końca lat 70., przez lata 90. i 2000., aż po dzisiejsze wpisy – mówi to samo. Wolny rynek, minimalne państwo, krytyka demokracji na rzecz monarchii lub innych form ograniczających władzę większości, sprzeciw wobec Unii Europejskiej, feminizmu i socjalizmu w każdej postaci.

Nie zmienia poglądów pod wpływem sondaży, nie „dojrzewa” do kompromisów z mainstreamem i nie przeprasza za kontrowersyjne stwierdzenia. W czasach, gdy wielu polityków prawicy „ewoluuje” w stronę centrum albo miękkiego socjalu, JKM pozostaje punktem odniesienia – czasem niewygodnym, ale stałym. To właśnie ta niezłomność sprawia, że nadal przyciąga uwagę i budzi emocje po obu stronach barykady.

Na 84. urodziny warto życzyć Januszowi Korwin-Mikkemu zdrowia i dalszej aktywności. Polska myśl wolnościowa potrzebuje takich niezłomnych głosów – nawet jeśli system woli, żeby ich nie słyszeć. Sto lat, Panie Prezesie!

Najnowsze