Z sondażu Fundacji Bertelsmanna wynika, że tylko co trzeci mieszkaniec UE uważa USA za partnera godnego zaufania. W Niemczech wskaźnik ten jest niższy i wynosi 25 proc. Z kolei Polska dramatycznie zawyża średnią – prawie 60 proc. Polaków ufa Stanom Zjednoczonym.
36 proc. badanych w sondażu w krajach UE uważa, że Stany Zjednoczone są godnym zaufania partnerem. W USA z kolei 72 proc. badanych ma takie zdanie na temat państw E.
W sondażu „Nierówne zaufanie, wspólne interesy. Europejskie i amerykańskie spojrzenie na przyszłość relacji transatlantyckich” wzięło udział ponad 18,5 tys. osób w UE oraz prawie 5,3 tys. Amerykanów. Wyniki badania omówiono w tygodniu „Die Zeit”.
W Niemczech 25 proc. uczestników sondażu ufa w Stany Zjednoczone. We Francji z kolei odsetek ten wynosi 30 proc.
„Z kolei w kilku krajach Europy Środkowo-Wschodniej wyraźna większość respondentów darzy Stany Zjednoczone zaufaniem. W Rumunii USA za wiarygodne uważa 60 proc. badanych, w Polsce 58 proc., a na Litwie 57 proc.” – podaje portal dw.com.
Według autorów badania, przyczyna tego stanu rzeczy to postrzeganie zagrożenia ze strony Rosji.
„Na pytanie, z którym krajem Unia Europejska powinna rozwijać ściślejsze partnerstwo, 10 proc. respondentów w Polsce wskazało na Rosję. Na Litwie takiej odpowiedzi udzieliło 14 proc., w Niemczech 19 proc., a w Rumunii 25 proc. ankietowanych” – napisano.
Brandon Bohrn, ekspert ds. relacji transatlantyckich w programie unijnym Fundacji Bertelsmanna w rozmowie z „Die Zeit” ocenił, że także zwolennicy partii uważanych za prawicowe różnią się pod względem preferencji dotyczących państw, z którymi UE powinna zacieśniać współprace. W Niemczech sympatycy AfD wskazywali częściej Rosję, zaś zwolennicy „prawicowo-populistycznej partii PiS” – jak określiła ugrupowanie redakcja „Die Zeit” – wskazywali na Stany Zjednoczone.
Spadek zaufania badanych w UE do USA miał spaść według Bohra przede wszystkim z powodu działań amerykańskiej administracji pod rządami prezydenta Donalda Trumpa w ciągu ostatnich dwóch lat. Wtedy aż 51 proc. badanych w UE wskazywało USA jako najważniejszego partnera UE. Teraz nastąpił spadek o 22 pproc.
Większość badanych zarówno w UE jak i w USA opowiada się za niezależnością Europy od USA. Na pytanie, czy mieszkańcy Europy powinni pójść „własną drogą” po „dziesięcioleciach ścisłej współpracy z USA” 73 proc. badanych w UE odpowiedziało twierdząco. W Niemczech odsetek był większy i wynosił 80 proc. W Polsce zaś 62 proc. W USA natomiast takiego zdania było ledwie 52 proc. badanych.
18 proc. uczestników sondażu w UE uważa, że USA powinny zwiększyć obecność militarną w Europie. W Polsce wynik jest prawie dwukrotnie większy – wynosi 34 proc. W Niemczech tego zdania jest 19 proc. badanych.
63 proc. badanych w Niemczech popiera pogłębienie partnerstwa UE-USA w wybranych obszarach i to niezależnie od tego, kto sprawuje władzę w Waszyngtonie. Średnia dla UE wynosi 62 proc. W Polsce takiego zdania jest 73 proc. badanych.
Z sondażu wynika też, że Amerykanie i mieszkańcy państw UE są zainteresowani pogłębieniem stosunków z innymi państwami, jak Zjednoczone Królestwo czy Kanada.


