Strona głównaGŁÓWNYPOTĘŻNA awantura w Republice. Sośnierz wyszedł ze studia. "Debila znowu wysłali do...

POTĘŻNA awantura w Republice. Sośnierz wyszedł ze studia. „Debila znowu wysłali do telewizji” [VIDEO]

-

- Reklama -

Ostra awantura pomiędzy Piotrem Kaletą a Dobromirem Sośnierzem w Telewizji Republika. Przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości zaczął obrażać byłego posła Konfederacji Wolność i Niepodległość, a ten wyszedł ze studia, przy okazji nie pozostając dłużnym Kalecie.

Dyskusja w propisowskiej telewizji dotyczyła rzecz jasna konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Przypomnijmy, że w środę doszło do ślubowania Macieja Berka, a uroczystość – podobnie jak w przypadku czworga innych wybranych przez Sejm sędziów – odbyła się bez udziału prezydenta. Berek przysięgał w obecności marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, w jego gabinecie.

- Reklama -

Następnie sędziowie, których Karol Nawrocki nie uznaje, udali się do Trybunału Konstytucyjnego. Do Kancelarii Prezydenta miała wpłynąć rota ślubowania Berka na piśmie, z poświadczonym notarialnie podpisem.

- Reklama -

Sytuacja przed Trybunałem była przez niemal cały dzień napięta. Przed siedzibą TK stoi bowiem miasteczko namiotowe. Wczoraj doszło do przepychanek z policją.

Prezydent Nawrocki po ślubowaniu Berka przybył do siedziby TK. Trwa protest [VIDEO]

- Reklama -

Sośnierz pytany o to, dlaczego polityków Konfederacji WiN nie ma przed TK, gdzie pojawili się posłowie PiS-u i Rozwoju Plus, stwierdził, że „to nie ich wojna”. – To jest wojna o wpływy w Trybunale Konstytucyjnym między dwiema frakcjami popisu, które się pożarły na śmierć i życie i dewastują to państwo w taki właśnie sposób, jak widzimy – powiedział.

– Jest to krańcowy etap ewolucji tego sporu, który prowadzi już do całkowitej anarchii, do wzajemnego siłowego przepychania się pod kolejnymi instytucjami i mam nadzieję, że wniosek z tego wyborcy wyciągną taki, żeby odsunąć obie te partie od władzy – podkreślił Sośnierz.

Były poseł ocenił, że PiS zamienił się rolami z KO, która „przez 8 lat za pomocą ulicznej obstrukcji próbowała w podobny sposób, może nawet mniej udany, ale też takie miasteczko »smerfów« mieliśmy pod Sejmem przez wiele lat”.

To określenie nie spodobało się prowadzącej program oraz politykowi PiS-u. Kaleta jął przekonywać, że gdyby Sośnierz miał stanąć przed TK, to miałby „pełne gacie, czy pełnego pampersa ze strachu”.

Przedstawiciel Konfederacji WiN ocenił, że Kaleta jest prostakiem, a ten w odpowiedzi stwierdził, iż Sośnierz jest gówniarzem i martwi się, że „go ktoś za kitkę pociągnie i będzie płakał z tego powodu”. Prowadząca apelowała o trzymanie poziomu, ale na nic się to zdało.

– Ale debila znowu wysłali do telewizji, o kurczę – powiedział Sośnierz.

Kaleta przekonywał, że spór o TK to wcale nie wojenka popisu, ale idzie tu o Polskę i ocenił, że skoro były poseł Konfederacji tego nie rozumie, to „dobrze, że na zbity pysk został z parlamentu wyrzucony”.

– Nie o Polskę, tylko o Wasze wpływy – odparł Sośnierz.

Przedstawiciel Konfederacji WiN przekonywał, że sędziowie zostali legalnie wybrani przez parlament i powinni zostać zaprzysiężeni przez Prezydenta Polski. Kaleta utrzymywał natomiast, że to jest decyzja Prezydenta, a obaj proponowali, by interlokutor się douczył.

Sośnierz dopytywany przez Kaletę, czy Berek jest sędzią TK stwierdził, że „właśnie próbują zrobić taki bałagan, żeby nie było wiadomo, czy jest czy nie jest” i zaznaczył, że on sam nie wie. – I Pan mówisz, że on powinien legalnie wejść do Trybunału. Nawet tej prostej rzeczy nie potrafisz Pan obronić – stwierdził Kaleta.

– To jest takie Wasze konfederacyjne, że po prostu nie wiecie co zrobić, tylko dbacie o interesy swojej formacji i to jest po prostu obrzydliwe – powiedział Kaleta.

– Obrzydliwe jest to, że biało-czerwoną flagą szermujecie do obrony własnych interesów. Zdemolowaliście to państwo, przez 8 lat nielegalnie działaliście na wielu obszarach – odparł Sośnierz.

– Nie natrzęsiesz Pan, ile Pan tą kitką natrzęsiesz łupieżu…

– Odczep się Pan od fryzury.

Do polityka PiS-u apelowała także prowadząca, która stwierdziła, że nie można w taki sposób rozmawiać. Sośnierz natomiast postanowił opuścić studio.

– Nie będę rozmawiał po prostu z prostakiem – stwierdził polityk Konfederacji WiN.

– Jesteś Pan prymitywnym człowiekiem, który przy argumentach… – odparł Kaleta.

– Jeżeli odnoszenie się do mojego wyglądu to jest argument, to jesteś Pan debilem.

– Poczekaj Pan tam na mnie chwilę za drzwiami, to ja Panu pokażę debila zaraz, Ty łobuzie.

Najnowsze