Strona głównaWiadomościPolskaPróba porwania dziecka w Legnicy. Dramatyczne sceny na placu zabaw

Próba porwania dziecka w Legnicy. Dramatyczne sceny na placu zabaw

-

- Reklama -

29-letni Szymon K., zatrzymany w Legnicy podczas próby porwania czteroletniego chłopca, trafił na trzy miesiące do aresztu. Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo. W trakcie zdarzenia mężczyzna był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Grozi mu do 15 lat więzienia.

O zastosowaniu wobec mężczyzny trzymiesięcznego aresztu i wszczęciu śledztwa poinformowała w komunikacie prok. Liliana Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

- Reklama -

Do zdarzenia doszło 3 października po południu na jednym z placów zabaw w Legnicy. Szymon K. wszedł na jego teren, chwycił czteroletniego chłopca i zaczął z nim uciekać. Zauważyły to inne dzieci. Ich krzyk zaalarmował dorosłych świadków, którzy zatrzymali sprawcę i wezwali policjantów.

- Reklama -

Według relacji świadków w momencie zatrzymania odgrażał się w taki sposób, że można było wnioskować, iż może dopuścić się podobnego przestępstwa.

- Reklama -

Okazało się, że zatrzymany był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Ponadto policjanci znaleźli w jego samochodzie 3,3 g metamfetaminy. Dlatego usłyszał zarzut posiadania środków odurzających.

„Prokurator ocenił, iż zachowanie Szymona K. zrealizowało znamiona przestępstwa pozbawienia wolności osoby nieporadnej ze względu na jej wiek, które jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 2 do 15 lat” – przekazała prok. Łukasiewicz.

Dodała, że Szymon K. kategorycznie zaprzeczył, aby usiłował uprowadzić dziecko z placu zabaw. Twierdził jednak, że niewiele pamięta z tego zdarzenia. Odmówił również składania dalszych wyjaśnień.

Sąd uwzględnił wniosek prokuratury i zastosował wobec Szymona K. areszt na trzy miesiące.

To nie był jego pierwszy konflikt z prawem, bo jak ustalono, 26 czerwca br. kierował samochodem, będąc pod wpływem metamfetaminy i amfetaminy o stężeniu odpowiadającym zawartości alkoholu we krwi powyżej 0,5 promila. Tego czynu dopuścił się, będąc już wcześniej prawomocnie skazanym za prowadzenie auta pod wpływem narkotyków. Dlatego grozi mu też dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Prokurator uzasadnił konieczność zastosowania wobec niego aresztu wysoką karą, która mu grozi za porwanie. Ponadto, co podkreślili śledczy, mężczyzna był wcześniej karany i istnieje obawa, że będzie próbował ukrywać się przed organami ścigania, a nie ma stałego miejsca zamieszkania, stałej pracy i uregulowanej sytuacji życiowej.

Źródło:PAP

Najnowsze