Na kanale StopCham pojawiło się nagranie z kamery samochodowej kierowcy jadącego drogą ekspresową S7. Jak się okazało, musiał gwałtownie zjechać z lewego pasa, gdyż tym – w dodatku pod prąd – szedł sobie pieszy.
„Pieszy na S7 – 29.09.2026” – podpisano nagranie.
– Spacerkiem po ekspresówce. 29 września. Droga ekspresowa S7 na wysokości Elbląga. I pieszy spacerujący sobie pod prąd, niezważający kompletnie na auta, które muszą uciekać na bok, aby nie doszło do nieszczęścia – powiedział lektor w materiale wideo.
Na nagraniu widzimy zapis kamery samochodowej. Kierowca wyprzedzał wcześniej auto dostawcze lewym pasem.
Kawałek dalej natomiast na łuku pojawił się pieszy. Szedł on pod prąd na lewym pasie, który służy właśnie do wyprzedzania, choć obok miał pas zieleni.
Nie to, żeby na pasie zieleni przy ekspresówce można było chodzić. Jeśli jednak już ktoś się tam znalazł, to lepiej przenieść się jak najbardziej od drogi, a w szczególności lewego pasa. A jeśli jeszcze dodatkowo musimy iść, należy nie iść pod prąd i nie lewym pasem.
Formalnie pieszym nie wolno poruszać się po drogach ekspresowych. Kara za to wynosi 1,5 tys. zł.


