Strona głównaGŁÓWNYSommer o wyborach w Krakowie i Konfederacjach. "Szansa została zmarnowana"

Sommer o wyborach w Krakowie i Konfederacjach. „Szansa została zmarnowana” [VIDEO]

-

- Reklama -

Przedterminowe wybory prezydenckie w Krakowie miały być sprawdzianem rosnącej siły prawicy w wielkich miastach. Skończyły się jednak wynikiem rozczarowującym. – Szansa została zmarnowana – komentuje bez ogródek Tomasz Sommer.

W pierwszej turze przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa Łukasz Gibała (bezpartyjny) zdobył 36,38 proc. głosów, a Monika Piątkowska (popierana przez KO i PSL) 29,91 proc. To oni zmierzą się w II turze wyborów, która odbędzie się 11 października.

- Reklama -

Trzeci wynik uzyskał Michał Drewnicki (PiS) z poparciem 17,50 proc., a czwarty Aleksandra Owca (Razem) – 6,91 proc.

- Reklama -

Na Darię Gosek-Popiołek (Lewica) głos oddało 4,81 proc. wyborców, na Michała Klimka (Konfederacja Korony Polskiej) – 4,11 proc., a na Sławomira Pietrzyka (Socjaldemokracja Polska) – 0,37 proc.

- Reklama -

Wybory w Krakowie. Sommer komentuje wynik Klimka

Rezultat Klimka i polityczne tło jego kampanii pod lupę wziął Tomasz Sommer. – Cóż, wynik nie jest oszałamiający – nie próbował pudrować rzeczywistości w programie na kanale Biblioteka Wolności.

Klimek osiągnął bardzo zbliżony wynik do tego, jaki odniósł Grzegorz Braun w samym Krakowie w wyborach prezydenckich w 2025 roku. Niemniej, tym razem nie startował kandydat Konfederacji (Bartosz Bocheńczak nie zebrał podpisów – red.), stąd też były apetyty na znacznie lepszy wynik.

Z sondażu exit poll wynika jednak, że tylko 19 proc. wyborców Konfederacji (tej Mentzena i Bosaka) zagłosowało na kandydata Korony (tej Brauna), czyli Klimka.

Zdaniem Sommera na słaby wynik Klimka wpłynęła m.in. postawa krakowskiego posła Konfederacji WiN Konrada Berkowicza, który na finiszu kampanii zaprezentował dość niejednoznaczny klip, raczej zniechęcający do głosowania na człowieka Brauna.

– Było parę interpretacji tego klipu, ale chyba najbardziej racjonalna interpretacja tego klipu jest taka, że Konrad Berkowicz wezwał do głosowania na Gibałę. (…) Nastawienie i komunikat wprost do wyborców Konfederacji był bardzo prosty: 'Głosujcie raczej na Gibałę z tego względu, że Gibała zablokuje Platformę, a nie głosujcie na Klimka, bo to, że Klimek zebrał podpisy, a my żeśmy nie zebrali, to nas troszeczkę upokarza, więc nie pomagajmy naszemu bezpośredniemu konkurentowi’. Ja myślę, że stąd się wzięło to głosowanie i z tego powodu tylko 19 proc. głosujących na Konfederację postanowiło zagłosować na kandydata Korony – twierdzi Sommer.

Decyzja o nieudzieleniu oficjalnego poparcia ze strony Konfederacji Klimkowi spotkała się z krytyką Sommera, który uznał ją za błąd wizerunkowy i strategiczny.

– Uważam, że źle się stało. Wydawałoby się, że w takiej sytuacji, krótko mówiąc, powinno się głosować na kandydata, który jest nam ideowo najbliższy, a niewątpliwie Klimek był najbliższy wyborcom Konfederacji – powiedział. – Jeśliby te głosy jednak się przelały na Klimka i Klimek by zebrał nie cztery z malutkim kawałkiem (procent głosów), ale około 9–10 proc., to byłaby oznaka, że prawica, prawdziwa prawica w Krakowie się pojawiła. A tymczasem no takiego objawu nie zanotowaliśmy – dodał.

Redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” przypomniał przy tym, że Kraków historycznie nie był łaskawy dla wolnościowców. – Berkowicz przecież w Krakowie miał wynik niewiele lepszy od Klimka, jak startował w wyborach samorządowych. Tak więc widać, że Kraków jest jednak terenem trudnym i trzeba zrobić wszystko, żeby jednak to się w jakiś sposób zmieniło. Ta szansa tym razem została zmarnowana – podkreślił.

Cały program do obejrzenia poniżej oraz na kanale Biblioteka Wolności.

 

Najnowsze