Strona głównaWiadomościŚwiatZielone szaleństwo trwa. Regulacje unijne podbiją jeszcze mocniej ceny paliw

Zielone szaleństwo trwa. Regulacje unijne podbiją jeszcze mocniej ceny paliw

-

- Reklama -

Ceny gazu i ropy naftowej mogą ponownie wzrosnąć z powodu regulacji unijnych. Chodzi o wprowadzenie europejskich przepisów dotyczących monitorowania emisji metanu, co budzi obawy o 24-procentowy wzrost cen benzyny na stacjach.

Tak wynika z badania przeprowadzonego przez Wood Mackenzie. Unijne rozporządzenie w sprawie emisji metanu z produkcji ropy naftowej i gazu grozi realnym ryzykiem gwałtownego wzrostu cen w styczniu.

- Reklama -

Na papierze celem Komisji jest zwalczanie emisji do atmosfery gazu cieplarnianego, którego potencjał ocieplenia jest czterdziestokrotnie wyższy niż CO2.

- Reklama -

Unia chwali się, że ma już na swoim koncie pewne sukcesy, takie jak redukcja emisji gazów chłodniczych, które szkodzą warstwie ozonowej. Teraz chce zastosować tę samą zasadę do metanu, czyli narzucić normy, które zmuszą producentów do jeszcze intensywniejszej walki z „globalnym ociepleniem”.

- Reklama -

Droga do osiągnięcia tego „sukcesu” niesie konkretne konsekwencje dla konsumentów. Unijna ofensywa przeciwko metanowi grozi gwałtownym wzrostem cen paliw i to już w styczniu 2027 roku. Francuskie analizy twierdzą, że to rozporządzenie UE w sprawie emisji metanu (EUMR) może zagrozić nawet 43% importu gazu, a ceny benzyny i oleju napędowego wzrosną odpowiednio o 24% i 16% od 1 stycznia 2027 roku, osiągając 2,687 euro za litr benzyny i 2,760 euro za litr oleju napędowego.

I po co przejmować się blokadą Cieśniny Ormuz, atakami Huti, płonącymi rafineriami, kiedy Bruksela wykończy nas sama, dzięki lobby „ekologicznemu”? Celem rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady z 13 czerwca 2024 roku jest „redukcja emisji metanu w sektorze energetycznym”, bowiem „do 2030 roku konieczne jest znaczne ograniczenie antropogenicznych emisji metanu, aby ograniczyć globalne ocieplenie do 1,5° C”. Środek ten jest dodatkowo wspierany przez Europejski Zielony Ład.

W tym dokumencie stwierdza się, że „77% wszystkich prognozowanych emisji metanu z ropy naftowej, gazu ziemnego i węgla w 2030 roku można skutecznie ograniczyć w sposób opłacalny z perspektywy społecznej i środowiskowej”. Z badania Wooda Mackenziego, specjalisty w dziedzinie analiz i prognoz dla sektora energetycznego, wynika jednak, że UE igra z ogniem…

„Znaczne wolumeny globalnie dostępnej ropy naftowej i gazu, które byłyby dostępne dla Europy, ryzykują uznaniem ich za niezgodne z normami, narażając tym samym importerów na znaczne sankcje”, stwierdza raport Wood Mackenzie. I dodaje, że to „rozporządzenie UE w sprawie emisji metanu (EUMR) może zagrozić do 43% importu gazu i 87% importu ropy naftowej do UE od 2027 r.”. W przypadku gazu utracony wolumen to około 114 miliardów metrów sześciennych.

Jest to ryzyko to dla „bezpieczeństwa dostaw” państw europejskich i „strategicznej autonomii Europy”. Około dziesięciu państw członkowskich UE, na czele z Włochami i Holandią, apeluje o odroczenie wprowadzenia tego środka. Francja, która usilnie lobbowała za uchwaleniem tego aktu prawnego, teraz się wstrzymuje. Jednak organizacje pozarządowe zajmujące się ochroną środowiska apelują o przyspieszenie procesu…

Źródło: Le Figaro/ Valeurs

Najnowsze