Strona głównaWiadomościŚwiatPierwsze wybory w Rosji od ataku na Ukrainę. Putin walczy o konstytucyjną...

Pierwsze wybory w Rosji od ataku na Ukrainę. Putin walczy o konstytucyjną większość

-

- Reklama -

W Rosji ruszają wybory do Dumy Państwowej, pierwsze od momentu rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Wynik wydaje się przesądzony, a stawką dla obozu władzy pozostaje wyłącznie skala dominacji i utrzymanie konstytucyjnej większości, która gwarantuje Władimirowi Putinowi wolną rękę w działaniu.

Rosjanie formalnie wybiorą 450 deputowanych na pięcioletnią kadencję – połowę z list ogólnokrajowych, a drugą w okręgach jednomandatowych. Z sondażu państwowego ośrodka WCIOM wynika, że prezydencka Jedna Rosja cieszy się poparciem na poziomie 37 proc. Kolejna jest Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej z wynikiem 11,6 proc.

- Reklama -

Partia Putina dysponuje obecnie 310 mandatami. By zachować tzw. większość kwalifikowaną, pozwalającą na samodzielne nowelizowanie konstytucji bez konieczności szukania sojuszników, potrzebuje co najmniej 300 miejsc. Gdyby jakimś „cudem” się nie udało, to komuniści oraz nacjonalistyczna LDPR w kluczowych głosowaniach zazwyczaj lojalnie wspierają Kreml.

- Reklama -

Opozycja praktycznie nie istnieje. Sąd Najwyższy zablokował rejestrację ogólnokrajowej listy liberalnego Jabłoka, jedynej oficjalnie istniejącej partii głośno sprzeciwiającej się obecnemu systemowi czy wojnie na Ukrainie. Wprawdzie pojedynczy kandydaci tego ugrupowania wystartują w okręgach jednomandatowych, ale ich szanse na sukces są iluzoryczne. Reszcie polityków zakazano startu poprzez nadanie im statusu „zagranicznych agentów”.

- Reklama -

Tzw. społeczność międzynarodowa już wątpi w uczciwość wyborów. Moskwa nie wpuściła misji Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). Przedstawiciele organizacji podkreślają, że decyzja ta wpisuje się w „konsekwentne lekceważenie przez rosyjski rząd przejrzystości, demokratycznej odpowiedzialności oraz rządów prawa”.

Ponadto zwraca się uwagę, że jedyna ogólnokrajowa organizacja monitorująca wybory, stowarzyszenie Gołos, została zlikwidowana pod presją władz.

Kreml odrzuca wszelkie zarzuty. Oficjalna narracja głosi, że proces wyborczy przebiega zgodnie z prawem, a zachodni wrogowie próbują „podważyć i zakłócić” głosowanie.

Rosjanie pójdą do urn od 18 do 20 września. Wybory trwają już jednak na anektowanym Krymie oraz na okupowanych obszarach obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego. Głosowanie rozpoczęto wcześniej, co władze tłumaczą względami bezpieczeństwa.

Źródło:Reuters

Najnowsze