Strona głównaWiadomościŚwiatFrancuskie wybory prezydenckie 2027. Szykuje się pojedynek Jeana-Luca Mélenchona z Marine Le...

Francuskie wybory prezydenckie 2027. Szykuje się pojedynek Jeana-Luca Mélenchona z Marine Le Pen

-

- Reklama -

Marine Le Pen zainaugurowała nieoficjalną kampanię wyborczą w bastionie swojej partii, mieście Hénin-Beaumont w Pas-de-Calias, a Melenchon na święcie komunistycznej gazety „L’Humanité”. Sondaże wskazują, że ta dwójka polityków spotka się w przyszłym roku w dogrywce o urząd prezydenta Francji.

Według sondażu Ipsos-BVA od 33 do 35% ankietowanych Francuzów zamierza głosować w I turze na kandydata Zjednoczenia Narodowego (RN), a w czterech z sześciu scenariuszy wyborczych z różnymi innymi kontrkandydatami, do II tury wchodzi skrajnie lewicowy polityk Jean-Luc Mélenchon.

- Reklama -

Marine Le Pen mocno wyprzedza konkurentów, ale tuż za nią znajduje się w kilku scenariuszach Jean-Luc Mélenchon. Sondaż Ipsos-BVA został przeprowadzony na próbie ponad 13 000 respondentów. Wynika z niego, że od 33 do 35% ankietowanych Francuzów, zamierza głosować na kandydatkę RN. W czterech z sześciu scenariuszy na kolejnym miejscu znajdzie się przywódca partii La France Insoumise (LFI – Zbuntowana Francja), który przechodzi do drugiej tury z wynikiem od 15,5 do 17% poparcia.

- Reklama -

Kandydat centrowego „Horizons”, partii prezydenckiej, czyli Édouard Philippe, zakwalifikowałby się do drugiej tury tylko w dwóch scenariuszach, gdyby był jedynym kandydatem bloku centrowego (bez Gabriela Attala). Gabriel Attal, kandydat drugiej partii prezydenckiej – Renaissance, nie awansowałby do drugiej tury w żadnej z konfiguracji.

- Reklama -

Édouard Philippe mógłby w korzystnym dla siebie scenariuszu otrzymać 17,5% głosów, wyprzedzając kandydata radykalnej lewicy Jeana-Luca Mélenchona (15,5%) i kandydata socjalistów Raphaëla Glucksmanna (12,5%). Marine Le Pen ma wówczas 33,5% poparcia.

W innej konfiguracji, bez konkurentów z centrum i centrolewicy, były premier Philippe uzyskałby 21%, wyprzedzając Melenchona (16,5%), ale temu głosy musiałby odebrać komunista Olivier Faure (około 5%). W tym scenariuszu Marine Le Pen otrzymałaby jednak aż 34,5%.

Jean-Luc Mélenchon kwalifikował się do drugiej tury za Marine Le Pen w pozostałych scenariuszach. Zdobywając 15,5% głosów, wyprzedziłby socjalistę Raphaëla Glucksmanna (11,5%) oraz dwóch kandydatów centrowych: Édouarda Philippe’a (14%) i Gabriela Attala (6%). Kandydat republikanów Bruno Retailleau miałby otrzymać 7%.

Wspólny start dwóch byłych premierów, Édouarda Philippe i Gabriela Attala za każdym razem premiuje awans Melenchona. Wychodzi na to, że Francuzi oczekują, że wybory prezydenckie przyniosą „rzeczywistą zmianę społeczną i polityczną” (71% ), a tą może zapewnić tylko kandydat spoza dotychczasowego establishmentu, obojętnie, czy będzie to lewicowy Melenchon, czy prawicowa Le Pen. W poprzednich wyborach w 2022 roku takiej radykalnej zmiany oczekiwało tylko 51%, ale dostali ponownie Macrona.

Teraz nadszedł czas na zmiany, co także pokazuje to badanie. Francuzi są „zaniepokojeni” sytuacją kraju (59%), dominuje niepewność przyszłości (51%), a nawet złość (30%). Prawie trzech na czterech Francuzów uważa, że ​​sytuacja w kraju się pogorszy, a 71% oczekuje, że wybory prezydenckie przyniosą „rzeczywistą zmianę społeczną i polityczną”. Nic dziwnego, że kandydaci radykalni i opowiadający się za zerwaniem z przeszłością stają się tu alternatywą, która może odnieść sukces. Zapowiada się pojedynek w II turze, którego oficjalnie nikt nie chciał.

Najnowsze