Strona głównaOpinieBosak u Olejnik pytany o Wiplera. "Forma nielojalności politycznej i (...) rozczarowania...

Bosak u Olejnik pytany o Wiplera. „Forma nielojalności politycznej i (…) rozczarowania dla wyborców”

-

- Reklama -

Wicemarszałek Sejmu i jeden z liderów Konfederacji Wolność i Niepodległość Krzysztof Bosak był przez Monikę Olejnik pytany o Przemysława Wiplera. Chodzi m.in. o pieniądze, jakie jego Fundacja Dobry Rząd miała dostać od Przemysława Krala.

Czy Przemysław Wipler powinien opuścić łono Konfederacji? Przemysław Wipler, którego Fundacja Dobry Rząd otrzymała kilkaset tysięcy złotych od Przemysława Krala? – pytała w „Kropce nad i” Olejnik.

- Reklama -

Nie podoba mi się przyjmowanie pieniędzy przez podmioty związane z politykami ze spółek zza granicy, natomiast jest to zgodne z obecnym prawem – odparł Bosak.

- Reklama -

Gdyby nie (było zgodne – przyp. red.), to sądzę, że miałby już zarzuty, chociaż może coś nas jeszcze zaskoczy, wedle mojego stanu wiedzy. Natomiast ja nie jestem ani prawnikiem ani księgowym Przemysława Wiplera, dowiedziałem się o sprawie z mediów, więc wolałbym jej nie oceniać – zastrzegł wicemarszałek Sejmu.

- Reklama -

Na uwagę prowadzącej, że Bosak ocenia za to „inne sprawy”, w tym sędziego Berka, polityk odparł: „Ale nie jego finanse, których nie znam”.

Dobrze, ale te finanse to się łączą z postawą – oceniła Olejnik, mówiąc o Wiplerze.

Oceniam fakty publicznie znane – stwierdził Bosak.

To są fakty, a pana kolega, pan Wawer, powiedział, że dostał (fundacja Przemysława Wiplera – przyp. red.) pieniądze za usługi doradcze, za usługi PR-owe i jak pamiętamy pan Wipler wystąpił w Sejmie w obronie Zondacrypto i wystąpił tuż po pobycie w Monako, gdzie się spotkał z panem Kralem. Więc, czy według pana nie ma tutaj konfliktu interesów? – drążyła Olejnik.

Nie wiem tego – mówił Bosak.

Dobrze, to panie marszałku, żeby pana nie kłopotać, tutaj dam panu artykuł naszego kolegi, tutaj ma pan dokładnie kiedy – powiedziała prowadząca, pokazując politykowi zadrukowane kartki.

Ja myślę, że czytałem. Czytałem te artykuły. To, co było w prasie, to wiem – stwierdził Bosak.

Nie – to co było w życiu. Bo to nie jest w prasie – to, co było w życiu. Wizyta w Monako była, wystąpienie w Sejmie było – żachnęła się Olejnik.

Negatywnie oceniam przyjmowanie pieniędzy od spółek zza granicy, negatywnie oceniam jeżdżenie na spotkania z biznesmenami za granicę, negatywnie oceniam robienie tego w tajemnicy przed kolegami z partii politycznej, z klubu poselskiego. Uważam, że jest to jakkolwiek zgodne z prawem, to po pierwsze nietransparentne, po drugie jest to jakaś forma nielojalności politycznej i myślę, że też rozczarowania dla wyborców, którzy oczekują polityki uprawianej na zupełnie innych zasadach, dlatego ja od samego początku mówię, że ja to oceniam negatywnie – oświadczył jeden z liderów Konfederacji.

Natomiast sprawa ta jest do wyjaśnienia pomiędzy Przemysławem Wiplerem i Sławomirem Mentzenem. Sławomir Mentzen rekomendował Przemysława Wiplera na listy Konfederacji, wziął za niego odpowiedzialność przy wszystkich wątpliwościach, świadomości biznesowego zaangażowania Przemysława Wiplera – dodał.

Ale czy rozmawiał pan ze Sławomirem Mentzenem na temat Przemysława Wiplera? – dopytywała Olejnik.

Rozmawiałem i z jednym i z drugim, obaj znają moje zdanie. Nie rozmawiam z ludźmi, z którymi politycznie pracuję, przez media. Powtarzam tu wyłącznie rzeczy, które powiedziałem im już wcześniej osobiście – wskazał Bosak.

Czyli rozumiem, że pana zdanie jest takie, że pan Wipler nie powinien być w Konfederacji, bo obciąża Konfederację? – pytała prowadząca.

Co najmniej powinien tę sprawę publicznie wyjaśnić – stwierdził Bosak.

Ale co wyjaśniać, no? Wszedł na mównicę, bronił oszusta, mówił do całej publiki, wziął pieniądze – no panie marszałku – oburzyła się dziennikarka TVN24.

Ubolewam nad tym, że po grudniowym posiedzeniu, w zeszłym roku, Sejmu – to zamknięte, utajnione posiedzenie Sejmu – to wszystko, co premier nam przekazał na zamkniętym posiedzeniu Sejmu – myśmy wnioskowali o odtajnienie tego – uważam, że opinia publiczna tylko by zyskała, gdyby te informacje wtedy przekazane już wtedy trafiły – mówił dalej Bosak.

Ja pytam o pana Wiplera, a pan mi mówi o tajnym posiedzeniu, no panie marszałku, traktujmy się poważnie – wtrąciła w dalszej części programu Olejnik.

Bo nie Wipler jest ważny w tej historii – oceniał Bosak.

Jest też ważny. No 300 tys. to nie jest byle co i mówienie z trybuny sejmowej, bronienie Zondacrypto… – twierdziła prowadząca.

Kral wciskał pieniądze, jak wiele wskazuje na to, politykom różnych opcji, mediom – utrzymywał Bosak.

Ale panu jakoś nie wcisnął, prawda? – skwitowała Olejnik.

Do mnie się nawet nie zgłaszał, poczytuję sobie to za komplement – odparł Bosak.

Źródło:TVN24

Najnowsze