Ważni kandydaci na prezydenta Francji – Marine Le Pen i Edouard Philippe – wymienili ostre opinie na Twitterze w sprawie pomocy dla Ukrainy. Byli premierzy Edouard Philippe i Gabriel Attal zaatakowali Marine Le Pen, kandydatkę Zjednoczenia Narodowego (RN) i przez wiele godzin trwała „twitterowa” wymiana ciosów w sprawie poparcie dla Kijowa.
Napięcie wzrosło po komentarzach polityka RN, Louisa Aliota, który napisał: „Zakręcamy kurek. Wszyscy borykają się z problemami finansowymi, a my szukamy pieniędzy na finansowanie zbrojeń”. Wiceprzewodniczący Zjednoczenia Narodowego komentował obietnice dalszej pomocy Paryża dla Ukrainy.
Édouard Philippe wykorzystał okazję, by oskarżyć Marine Le Pen o prorosyjskie sympatie jej partii. Ze strony Le Pen padła ostra riposta, która krytykowała „żałosną przeszłość polityki międzynarodowej” Édouarda Philippe’a. Przypomniała, że jako premier sam zabiegał o to, by Władimir Putin został przyjęty „z wielką pompą w Pałacu Wersalskim”, a następnie w Forcie Brégançon – letniej rezydencji Emmanuela Macrona.
Do akcji dołączył następny premier ze stajni Macrona – „odcięcie dopływu pomocy do Ukrainy oznacza porzucenie kraju, który jest atakowany” – pisał Gabriel Attal, który oskarżył partię narodową o to, że jest pod wpływem „zagranicznym”;
Oskarżenia o prorosyjskie sympatie to niemal stały element ataków na RN. W tym przypadku dwaj byli premierzy starają się jednak o dodatkowe punkty w wyścigu o kandydowanie na prezydenta, w czym ma pomóc atak na prowadzącą w sondażach Marine Le Pen.
Le RN veut "couper le robinet" à l'Ukraine : la sortie de Louis Aliot déclenche un tollé, ses adversaires accusent le parti de "servir la Russie" https://t.co/Ec0oTsjYYH
— La Dépêche du Midi (@ladepechedumidi) September 5, 2026
Źródło: X


