Lewicowy skręt publicznych mediów wielu krajów nie jest żadną tajemnicą. U nas „odzyskanego” przez koalicję rządzącą publicznego radia, czy TVP „w likwidacji” trudno słuchać bez odruchu wymiotnego. W innych krajach lewicowe wpływy są niemal zabetonowane.
Ostatni przykład pochodzi z Francji, gdzie związki zawodowe publicznego Radia France protestują przeciwko zatrudnieniu dziennikarza „Valeurs Actuelles” w charakterze redaktora. „VA” to tygodnik opinii, we Francji uważany za „prawicowy”. Praca w nim to jedyna „wina” nowego redaktora.
W „Valeurs Actuelles” był zastępcą redaktora naczelnego, a teraz ma dołączyć do ekipy France Inter jako komentator polityczny i to tylko w niedzielnej audycji. Nawet jednak taki niewielki, pluralistyczny „wyłom” w jednolitym bloku lewackiego dziennikarstwa tej stacji, okazuje się nie do przyjęcia.
Kierownictwo stacji radiowej chciało pokazać, że zamierza prezentować różne punkty widzenia. Dla syndykatów to jednak nie do przyjęcia. Dwa związki zawodowe działające w publicznym Radio France zaprotestowały przeciwko zatrudnieniu Charlesa Sapina. Związek SNJ-CGT oświadczył, że jest „niedopuszczalne przekroczenie granic” i „decyzja kierownictwa France Inter jest dla nas hańbą”.
Związkowcy uznali „Valeurs actuelles” za „organ skrajnej prawicy”. Z kolei SNJ (Krajowy Związek Dziennikarzy) w osobnym oświadczeniu, stwierdza, że „ta nominacja wywołała zdumienie we wszystkich redakcjach Radio France” i „stawia Radio France w złym świetle”.
Warto dodać, że stacja France Inter jest od dawna oskarżana o wyjątkową stronniczość polityczną na rzecz lewicy, co skłoniło partię UDR (Unia Demokratów i Niezależnych) nawet do wszczęcia dochodzenia parlamentarnego. Kierownictwo stacji postanowiło znaleźć przynajmniej „listek figowy”, ale jak się okazuje, dla lewaków, którzy chcą mieć monopol informacyjny i to nie do strawienia…
Charles Sapin to były współpracownik magazynu Le Point i został właśnie mianowany zastępcą redaktora naczelnego magazynu „Valeurs actuelles”. Kierownictwo France Inter wyjaśniło, że jego wejście do niedzielnej audycji było częścią szerszego działania na rzecz pluralizmu, który jest „misją nadawców publicznych, tym ważniejszą, że zbliża się rok wyborów prezydenckich”.


