Blisko 20 km – tyle liczy nowy najdłuższy odcinkowy pomiar prędkości w Polsce. Chodzi o odcinek autostrady A1 między Piotrkowem Trybunalskim Południe a Kamieńskiem. Kary za przekroczenie prędkości mogą kosztować kierowców nawet 5 tys. złotych.
Rządzący, pod pretekstem bezpieczeństwa, szukają kolejnych sposobów na dokręcenie śruby kierowcom. Jednym z wymownych przykładów są odcinkowe pomiary prędkości. Tylko w 2026 r. w ramach projektu finansowanego z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) w Polsce ustawiono aż 43 nowe urządzenia. Teraz otwarto nowy najdłuższy odcinkowy pomiar w Polsce – ma niemal 20 km.
Najdłuższy w naszym kraju system odcinkowego pomiaru prędkości znajduje się na autostradzie A1 między węzłami Piotrków Trybunalski Południe i Kamieńsk. Kierowcy jadący w kierunku Częstochowy muszą się liczyć z tym, że na trasie 19,304 km będą objęci tym pomiarem, natomiast w kierunku Łodzi ma on długość 18,929 km.
To najdłuższy odcinkowy pomiar prędkości, który wyprzedził pod względem długości pomiary na A2 oraz na innym fragmencie A1. Jest dłuższy o zaledwie 89 m od tego na odcinku Radomsko-Mykanów. Na początku lipca 2026 r. w całym kraju działało 116 systemów odcinkowego pomiaru prędkości, które łącznie obejmowały 668 km dróg.
Odcinkowy pomiar prędkości rejestruje czas wjazdu i wyjazdu na kontrolowanym odcinku. Na podstawie dokładnego czasu przejazdu wyliczana jest średnia prędkość pojazdu. Jeśli jest wyższa niż dozwolony limit, kierowca musi liczyć się z karą w postaci mandatu i punktów karnych. System działa przez całą dobę, przez cały rok, a dane trafiają do centralnego systemu nadzoru.
Na obszarze nowego najdłuższego odcinkowego pomiaru prędkości obowiązują ograniczenia standardowe dla autostrad, tj. 140 km/h dla samochodów osobowych, motocykli oraz pojazdów dostawczych do 3,5t. Ciężarówki, autokary i zestawy z przyczepą natomiast mogą jechać z maksymalną prędkością 80 km/h. Kierowcy muszą jednak być uważni na tymczasowe oznakowanie, np. w przypadku robót drogowych, które może wprowadzać niższe limity.
Kary w przypadku przekroczenia prędkości na odcinkowym pomiarze są takie same jak w przypadku zdarzeń zarejestrowanych przez fotoradary lub policję:
- przekroczenie prędkości o 11-15 km/h – 100 zł i 2 punkty karne,
- 16-20 km/h – 200 zł i 3 punkty karne,
- 21-25 km/h – 300 zł i 5 punktów karnych,
- 26-30 km/h – 400 zł i punktów karnych,
- 31-40 km/h – 800 zł i 9 punktów karnych,
- 41-50 km/h – 1000 zł i 11 punktów karnych,
- 51-60 km/h – 1500 zł i 13 punktów karnych,
- 61-70 km/h – 2000 zł i 14 punktów karnych,
- Powyżej 71 km/h – 2500 zł i 15 punktów karnych.
W przypadku recydywy – ponownego przekroczenia prędkości o co najmniej 31 km/h w ciągu dwóch lat – mandaty są podwajane i mogą sięgnąć 5 tys. zł.
Odcinkowy pomiar prędkości stwarza zagrożenie?! Senator KO ma propozycję, Warzecha przyklasnął
Z wolnościowego punktu widzenia czyny, przez które nikt nie ucierpiał, nie powinny być karane. Sztandarowym przykładem takiej sytuacji jest właśnie przekraczanie prędkości, które – samo w sobie – nie prowadzi do żadnych negatywnych konsekwencji. W Polsce jednak, jak grzyby po deszczu, pojawiają się coraz to nowe odcinkowe pomiary prędkości i fotoradary.


