Czym bliżej wyborów prezydenckich, tym więcej analiz i sondaży dotyczących kandydatów do zamieszkania w Pałacu Elizejskim. Faworytem I tury pozostaje niezmiennie kandydatka Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen ze sporymi szansami także na wygraną w II turze.
Okazuje się, że Francuzi ufają jej nie tylko w kwestii polityki imigracyjnej, czy bezpieczeństwa, ale także ekonomii. Z okazji pierwszej dużej „debaty prezydenckiej” zorganizowanej przez Medef (Francuską Konfederację Biznesu) na kortach Rolanda-Garrosa, przeprowadzono w tej kwestii ciekawy sondaż.
Sondaż Odoxa dla Le Figaro sprawdzał „wiarygodność ekonomiczną” 8 głównych kandydatów n,a prezydenta. Kandydatka Zjednoczenia Narodowego wygrała we wszystkich kategoriach dotyczących kwestii gospodarczych, a jedynym rywalem, który jej w sondażu dorównywał jest były premier Édouard Philippe.
Do tej pory wydawało się, że tematy gospodarcze były jedną ze słabości Marine Le Pen. Tak działo się i takie zarzuty stawiano podczas dwóch ostatnich kampanii prezydenckich. Teraz ekonomia staje się mocną stroną tej kandydatki.
Osiem miesięcy przed wyborami, 36% Francuzów uważa, że kandydatka Zjednoczenia Narodowego (RN) jeśłi zostanie wybrana, będzie prowadzić „rozsądną politykę gospodarczą”. Tuż za nią plasuje się Édouard Philippe z wynikiem 35%. Dopiero na kolejnych miejscach plasują się Bruno Retailleau (30%) i kolejny b. premier Gabriel Attal (29%).
Socjalista Raphaël Glucksmann ma zaufanie w temacie ekonomii 23%, a lewicowy Jean-Luc Mélenchon i David Lisnard uzyskali po 18% pozostają daleko w tyle. „Zielona” Marine Tondelier zamyka listę kandydatów z wynikiem 13%.
Źródło: Le Figaro


