Administracja Trumpa rozważa wyposażenie policji imigracyjnej w nową broń – rękawice z impulsem elektrycznym, które mają ułatwiać aresztowania. To urządzenie o nazwie GLOVE, co oznacza po prostu „rękawicę”. Z tym, że ta żądli…
Pozornie wygląda jak każda inna, z tą różnicą, że może porazić prądem o napięciu 380 V. W przeciwieństwie do tasera, aby porazić podejrzanego, należy mieć bezpośredni kontakt z jego skórą i nacisnąć przycisk. Siła rażenia jest czterokrotnie mniejsza, niż w przypadku tasera, co zwiększa też bezpieczeństwo dla zdrowia osoby zatrzymywanej.
Zazwyczaj wystarczy użycie rękawicy przez kilka sekund,. Odczuwalny ból ma przypominać silę użądlenia pszczoły. Mówi się, że jest to narzędzie dość skuteczne, gdy funkcjonariusz ma do czynienia z osobą stawiającą opór przy aresztowaniu.
Producentem jest firma Compliant Technologies, założona przez weteranów armii amerykańskiej, która jednak odradza stosowanie rękawicy wobec osób starszych, dzieci, osób niepełnosprawnych i kobiet w ciąży.
Agencja ds. Imigracji i Kontroli Celnej (ICE) stała się ważnym elementem polityki prezydenta Donalda Trumpa, który obiecał zastopować napływ nielegalnej imigracji. Agencja jest wspieRana obecnie finansowo przez administrację, która jest podobno gotowa wydać 20 milionów dolarów na wyposażenie swoich agentów w takie rękawice. „ICE stale ocenia potrzeby swoich agentów w terenie, aby móc bezpiecznie zatrzymywać i deportować nielegalnych imigrantów ” – mówił rzecznik Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Agencja uważa, że znalazła w GLOVO, bezpieczne narzędzie do radzenia sobie z niekiedy groźnymi sytuacjami podczas interwencji. Rękawice mają też inną zaletę i wpływ na public relations agentów ICE. Są znacznie bardziej dyskretne niż tasery, gaz łzawiący czy broń palna, co ma znaczenie przy ich interwencjach, które są często rejestrowane telefonami przechodniów i puszczane w mediach społecznościowych.
Przeciw są Demokraci. Gubernator stanu Missisipi z tej partii, zwrócił się do rządu z prośbą o zarzucenie tego pomysłu, argumentując, że za rządów Donalda Trumpa agencja regularnie łamała prawo i nadużywała siły, a zatem istnieje ryzyko po oddaniu tego nowego narzędzia w ręce agentów, że będą oni odpowiednio przeszkoleni. Także ACLU, organizacja „praw obywatelskich”, podziela takie stanowisko. Podaje się przykład w Kentucky, gdzie zatrzymany zmarł na zawał serca dwa tygodnie po interwencji. Dla jego obezwładnienia użyto 27 wstrząsów z rękawic, ale i 13 wstrząsów z tasera.
Źródło: France Info


