Radni Koalicji Obywatelskiej domagają się odwołania prezesa Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Huberta Papaja i rady nadzorczej spółki. Ich zdaniem odwołanie dotychczasowej wiceprezes to krok niewystarczający wobec informacji o nieprawidłowościach związanych ze wsparciem popowodziowym.
Stanowisko radnych Koalicji Obywatelskiej z sejmiku województwa dolnośląskiego przekazała mediom w czwartek po południu przewodnicząca klubu radna Monika Włodarczyk. Radni są zdania, że podjęte do tej pory kroki w postaci odwołania wiceprezes KARR Anny Konieczyńskiej są niewystarczające.
„Dlatego Klub Radnych KO oczekiwał i oczekuje odwołania, równolegle, Huberta Papaja, Prezesa Zarządu KARR S.A. oraz wszystkich członków Rady Nadzorczej, a także przeprowadzenia niezależnego audytu zewnętrznego, który pozwoli ustalić pełną skalę ewentualnych nieprawidłowości i odpowiedzialność za nie” – czytamy w oświadczeniu.
Radni dodali, że ich stanowisko pozostaje niezmienne, a sprawa wymaga pełnego wyjaśnienia, zdecydowanych działań oraz przywrócenia „skutecznego nadzoru” nad KARR.
We wtorek rada nadzorcza odwołała wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Annę Konieczyńską. Powodem tej decyzji były informacje o nieprawidłowościach związanych z udzielaniem wsparcia na usuwanie skutków powodzi.
W poniedziałek portal Wirtualna Polska poinformował, że 4,5 mln zł pomocy powodziowej z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. (KARR) trafiło do trzech podmiotów z jednej okolicy, mimo że cztery niezależne źródła wykluczają, by ucierpiały one w wyniku powodzi. Pieniądze otrzymały podmioty powiązane z wiceprezes agencji, działaczką KO.
Afera z pomocą dla powodzian. Wiedzieli od miesięcy. Dopiero po nagłośnieniu są decyzje personalne
W czwartek głos zabrali również inni radni sejmiku województwa. Grupa siedmiu radnych niezrzeszonych (wcześniej radnych PiS, obecnie poza tym klubem) zapowiedziała, że będzie dążyć do przeprowadzenia procedury odwołania marszałka województwa Pawła Gancarza (PSL). Ich zdaniem decyzja o odwołaniu wiceprezes KARR została podjęta zbyt późno, a odpowiedzialność polityczna spada na włodarza województwa.
Żeby taki wniosek był procedowany z inicjatywy radnych potrzeba co najmniej jednej czwartej ustawowego składu sejmiku województwa. W dolnośląskim sejmiku zasiada 36 radnych, co oznacza, że wnioskodawcom brakuje poparcia jeszcze 2 radnych, aby wniosek o odwołanie marszałka był procedowany.
Dotacjami popowodziowymi rozdzielanymi przez KARR od poniedziałku interesują się jeleniogórscy śledczy, którzy wszczęli postępowanie w sprawie ewentualnych nieprawidłowości. Od kwietnia sprawie przygląda się też CBA. Swoją kontrolę prowadzi również Ministerstwo Rozwoju i Technologii.
Kontrowersje wokół pomocy popowodziowej dotyczą także szefowej Rady Miejskiej w Nysie z ramienia KO i asystentki społecznej ministra Tomasza Siemoniaka, Jolanty Trytko-Warczak. Mimo że jej salon spa był zamknięty tylko przez dwa dni, otrzymała z pomocy popowodziowej ponad 170 tys. zł.
